przed chwila padlem.
dzwoni ktos do drzwi - szybkie spojrzenie po sobie z moja pania: do Ciebie ? nie, nic nie wiem… ide otworzyc.
otwieram, stoi facet w gajerze, z teczka w reku. pytam sie:
- slucham ?
- sa moze rodzice w domu ?
tu moj szok. nie mieszkam z rodzicami, juz od kilku lat…
- nie, nie ma.
- a to przepraszam, do widzenia.
i poszedl. po chwili refleksja, kuzwa, oklamalem go. matka pewnie jest w domu, ojciec raczej w pracy. moglem mu powiedziec, ze matka jest, ale zeby sie z nia zobaczyc to musi pojechac do innej czesci miasta…
jeszcze jestem w szoku…
LOL, polałem z tej sytuacji :-)
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/138/sa-rodzice-w-domu/#comment-88
da, ja tez :) w sumie moja pani stwierdzila dzis, ze powinienem sie cieszyc - widac jeszcze bardzo mlodo wygladam ;)
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/138/sa-rodzice-w-domu/#comment-89
O zgrozo! Ty młodo wyglądasz?!? Mam na to dowody, niedługo je opublikuję, ty, ty… staruchu ty! ;)
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/138/sa-rodzice-w-domu/#comment-90
tsss… bo sie wyda… :P
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/138/sa-rodzice-w-domu/#comment-91