czasem sad sie nieco przydaje. wydrukowalem sobie troche roznych artykulow dot. pythona, cale dwie ksiazki na jego temat (dive into python i text processing in python), troche innych artykulow, a takze wieksza czesc (w przyszlym tygodniu dokoncze) wolnej kultury. no i prace dyplomowa mojej pani. a co mi tam - wykorzystuja mnie ? to ja ich choc troszke tez.
A Ty? Co o tym myślisz?