idzie sobie maly krecik przez las i caly czas radosnie wyspiewuje:
- la, la, la, ja jestem bogiem, ja jestem bogiem, la, la, la.
po jakims czasie spotyka lisice.
- kreciku, a co ty tak wyspiewujesz, toc ty jestes krecikiem, a nie bogiem - dziwi sie lisica.
- jestem, jestem bogiem, zaraz ci to udowodnie - stwierdza krecik i opuszcza spodnie.
- ooo moj boze - mowi lisica.
A Ty? Co o tym myślisz?