.. full of zasadzkas and sometimes kopas w dupas. ta stara prawda przekazywana z pokolenia na pokolenie od najstarszych gorali znow dala o sobie znac… na szcescie nie mi. tzn nie jest nadmiernie wesolo, ale da sie zyc. to nie mi wlamali sie do biura i zajebali laptopa. uff. i nie, nie sa to kpiny ani nic w tym stylu.
ja tylko zameldowalem kobiete u moich rodzicow, co by sie mogla ‘zapisac’ do urzedu pracy i miec ubezpieczenie, wczesniej, w pracy, napisalem sobie fajne narzadzie do wyszukiwania w projekcie naniesionych zmian (i tworzenia zarazem diffow). przyjemna i fajna robota - za to kocham pythona ;)

dzisiaj porobilem male porzadki w diary. zmienilem ‘o mnie’, uaktualnilem kilka drobiazgow, i dla przegladarek (nie, ie nie jest przegladarka) zaczalem serwowac strony jako xhtml, a nie jako html. posprawdzalem wszystkie podstrony validatorami etc, poprawilem kilka bledow… :) no i przygotowuje sie do roboty w sadzie - moze znow bede mial mozliwosc porobienia czegos ciekawszego niz wykonywanie wyrokow na biednych przestepcach ;)


A Ty? Co o tym myślisz?

Możesz używać w komentarzach następujących znaczników:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Sblam! Antyspam