z pracy niewiele wyszlo. jak napisalem na czasopismi, pomyslalem, pokminilem, zaczelem planowac baze danych, a tu sie okazalo ze za malo wiem. no i chuj bombki strzelil, imprezy nie bedzie.

posiedzialem za to nad berlios. jako, ze jakis czas temu zarejestrowalem tam jeden ze swoich skryptow (a co mi tam… ;) ), to dzis sprobowalem cos tam wykminic. troche to zakrecone… dodalem opis ‘produktu’, dodalem nawet release 0.3 (pliki i opis), skonfigurowalem co dalem rade… sprobowalem uzyc ichniego svn. nawet udalo mi sie wrzucic pliki (tak mi napisal), ale niestety pozniej zrobic checkout juz mi sie nie udalo. nawet ich skrypt cos sie psuje i twierdzi ze nic nie ma, a jak nie ma skoro sie dodalo ? moze na dzis jestem juz zbyt zmeczony, nie wiem. nie znam sie. ale imo cos tu kuzwa nie gra ;)

generalnie fajnie, ze jest cos takiego - sourceforge jakos mi malo odpowiada. no i nie oferuje svn :) moze niedlugo tam przeniesiemy core ?o ile uda sie rozkiminic wszystko ci i jak dziala i sie ustawia ;)

a teraz drogie dzieci, pocalujcie misia w dupe - czy jakos tak to bylo. lece na pysk ze zmeczenia, wiec klade sie spac. cu… ;)


Liczba komentarzy: 2

  1. 1 Była sobota, 27 sierpień 2005 roku gdy o godzinie 12:31 przyszedł daln! i stwierdził:

    LOL! Życie sie pisze!

  2. 2 Była sobota, 27 sierpień 2005 roku gdy o godzinie 14:51 przyszedł MySZ i stwierdził:

    zycia sie nie pisze, zycie sie samo toczy swoim wlasnym torem, dla kazdego oobnika innym.
    a jesli masz na mysli ze zrobilem ‘ortografa’ to wyjasniam (bo widze ze dotychczas chyba tego nigdzie nie wyjasnialem) ze rzycie to taki skrót od rzyć (po staropolsku dupa) i życie, ktore chyba wiesz co oznacza…)

A Ty? Co o tym myślisz?

Możesz używać w komentarzach następujących znaczników:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Sblam! Antyspam