zaczynam dochodzic do siebie. przez około tydzień się nieżle przemęczyłem, choć nawet (?) lekarz nie bardzo potrafil mi powiedziec co mi jest. poza tym, ze od soboty mialem do chyba srody lub czwartku non stop goraczke 38°, a od jakiegos wtorku zaczelem kaszlec, to nic wiecej mi nie jest. no oprocz moich stalych dolegliwosci zwiazanych z goraczka: bolem glowy i oslabieniem. przez tydzien czasu prawie caly czas spalem (jakies 80% czasu), reszte tego czytalem ksiazki, czytalem na necie co sie dzieje (czasem nawet pisalem ;) ), i przytulalem sie do mojej pani. mam nadzieje, ze dostane jeszcze tydzien chorobowego, na dojscie do siebie ;) nie chcialbym od poniedzialku zebym musial od razu wracac do roboty. w sensie sadu ;)
poza tym, lark pozbyl sie swojego dev - twierdzac ze jakos stracil potrzebe istnienia tego. troche szkoda… ale bywa, widac moda na blogi troche mija. moze i dobrze ;)
Mi (przez thung;-) lark powiedzial, ze dev. wroci. Chyba, ze klamal. ;-D
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/180/chory-znow/#comment-222
no mi napisal, ze na razie nie bedzie, moze kiedys… cholera go wie ;)
za to dzis mi lekarz juz byl w stanie powiedziec, co mi jest - okazalo sie ze to zapalenie oskrzeli. nie jest zle ;]
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/180/chory-znow/#comment-225
mi oznajmil, ze ma to w dupie i zadne wyjasniena nam sie nie naleza :o
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/180/chory-znow/#comment-227
a mi nikt nic nie powiedzial :(
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/180/chory-znow/#comment-228
Kurde, czeski film. :-)
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/180/chory-znow/#comment-230
kopytko!
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/180/chory-znow/#comment-237