• Kupiłem (tzn. pomogłem przy zakupie) rodzicom dvd. Stacjonarne. Czyta DivX (obsługa polskich znaków w napisach jest ok), można pooglądać zdjęcia, posłuchać mp3 czy wma, nie wspominając o płytach VCD czy DVD etc. Kosztowało 130,- brutto, na legalu, nówka funkiel nie śmigana.
  • Kupiłem sobie książkę.
  • Poprawiłem drobny błąd w telefonach.
  • Przeniosłem repozytorium Core CMS na BerliOS. Miałem drobną wykminkę, bo svnadmin był ‘nie world executable’, czyli w skrócie nie mogłem go użyć. Problem polegał na tym, że logowałem się na złego hosta…. ;)
  • Uzupełniłem zapiski na BerliOS, wrzuciłem wszystkie potrzebne pliki (wydania Core CMS), tłumacząc nieudolnie nasze changelogi na angielski.
  • Obgadałem z larkiem kawałek przyszłości Core CMS. I perspektywą pożyczenia mu wyżej wspomnianej książki, zmusiłem go do ruszenia dupska i zajęcia się Core ;) Zobaczymy, do środy ma czas :P
  • Wybawiłem się nieco z chrześniakiem.
  • Na prośbę wiernych ;) czytelników wywaliłem z diary zapisek w css: text-transform: lowercase. Zadowoleni ? :P

W sumie to chyba tyle. Zmęczony jestem nieco. Idę zaraz czytać Meyer-a ;)


Liczba komentarzy: 5

  1. 1 Był poniedziałek, 24 październik 2005 roku gdy o godzinie 23:10 przyszedł Mikołaj i stwierdził:

    No wreszcie… ;)

  2. 2 Był wtorek, 25 październik 2005 roku gdy o godzinie 07:32 przyszedł MySZ i stwierdził:

    heheh, wiedziałem że ktoś się ucieszy ;)

  3. 3 Była środa, 26 październik 2005 roku gdy o godzinie 16:09 przyszedł krzychu i stwierdził:

    Meyer klasykiem jest … ale po kiego ci ksiązka? Przeca zasoby WWW rozwijane na codzień są pewnie o 100% bogatsze niż celulozowa książka. Nawet klasyka.
    Chyba, że względy kolekcjonerkie…. :)

  4. 4 Była środa, 26 październik 2005 roku gdy o godzinie 20:00 przyszedł MySZ i stwierdził:

    1. Jest po polsku. O ile zazwyczaj bez większych problemów radzę sobie z angielskim, o tyle jednak łatwiej zawsze będzie mi się czytało po polsku :)
    2. Meyera kupiłem bardziej po to, żeby poczytać o rozwiązaniach stosowanych przez innych, i czasem pomysłach na zrobienie niektórych rzeczy, które ja robię tak a ktoś inny inaczej, w lepszy prostszy sposób. Do tego ta książka jest fajna :)
    3. Kolekcjonerskie po troszku też :) ale w minimalnym stopniu :)

  5. 5 Był czwartek, 27 październik 2005 roku gdy o godzinie 11:42 przyszedł Mikołaj i stwierdził:

    Kupiłem oba Meyery (na firmę of course) i nie narzekam. Oczywiście wszystko da się znaleźć gdzieś w Necie, ale książka to jest to. Można odejść od kompa, klapnąć w głębokim fotelu i poczytać sobie niespiesznie. Sporo pomysłów potrafi przyjść do łba w czasie takiej lektury :)

A Ty? Co o tym myślisz?

Możesz używać w komentarzach następujących znaczników:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Sblam! Antyspam