Computerworld zamieścił całkiem ciekawy artykuł na temat Google. Dla mnie najciekawszy jest akapit:

Myliłby się ten kto sądzi, że za opisywanymi osiągnięciami stoi bezwzględnie biurokratyczna organizacja, która żelazną dyscypliną kontroluje wykonywanie zadań, stawianych śmiertelnie profesjonalnym pracoholikom w szarych garniturach. Atmosfera panująca w centrali firmy Mountain View (Krzemowa Dolina) przypomina raczej skrzyżowanie domu studenckiego z komfortowym hotelem. Kolorowe sofy zapraszają do odpoczynku czy nawet drzemki, można korzystać z foteli do automatycznego masażu, sauny czy basenów albo zagrać w plażową siatkówkę. Suto zaopatrzone lodówki i automaty oferują darmowe napoje i przekąski. Na gorąco można coś zjeść w firmowej restauracji - oczywiście też za darmo. Dzieci pracowników spędzają czas w firmowym przedszkolu. Mile widziane są nawet psy, które też mogą liczyć na specjalną opiekę.

O wygląd cennych głów programistek i programistów dba fryzjerski salon, a serwis samochodowy myje bądź naprawia auta, stojące na zakładowym parkingu. Te zresztą nie są potrzebne w pracy, nawet jeśli na rozległym terenie trzeba udać się z budynku do budynku - w tym celu można skorzystać z elektrycznej hulajnogi. W firmie jak najbardziej dosłownie rozumiane jest hasło “z niewolnika nie zrobisz robotnika”, za najważniejsze uznaje się niekrępowanie kreatywności pracowników - oficjalnie mogą oni przeznaczyć nawet 20% czasu na rozwój własnych pomysłów i oczywiście nikt nie bawi się w szczegółowe kontrole tego współczynnika.

Rozbroiło mnie to. Też chcę pracować w Google ;)


Liczba komentarzy: 4

  1. 1 Była środa, 07 grudzień 2005 roku gdy o godzinie 20:50 przyszedł Paweł Ciupak i stwierdził:

    I tak powinna wyglądać każda firma.

  2. 2 Był piątek, 09 grudzień 2005 roku gdy o godzinie 21:26 przyszedł MySZ i stwierdził:

    Nie. Byłoby to bez sensu bo nie doceniałoby się tego. Tak już jest z ludźmi… Żądaliby tylko więcej :) Ale żeby było tak w firmie, w której ja pracuję (tj. będę pracować… ;) ) to wcale bym nie narzekał ;)

  3. 3 Był wtorek, 06 czerwiec 2006 roku gdy o godzinie 14:03 przyszedł vobopl i stwierdził:

    A sprawdziles ich zasady rekrutacji?
    Ludziom, ktorzy przejda to sito mozna zaproponowac takie warunki bez wielkiego ryzyka.

  4. 4 Był wtorek, 06 czerwiec 2006 roku gdy o godzinie 17:25 przyszedł MySZ i stwierdził:

    Nie sprawdzałem :) I chyba nie chcę…

A Ty? Co o tym myślisz?

Możesz używać w komentarzach następujących znaczników:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Sblam! Antyspam