Miałem robić wczoraj czasopismo, i przy odrobinie szczęścia dokończyć je, ale jakoś nie wyszło… Co zrobiłem w zamian?
Zazwyczaj tego nie robię. Ha, bardzo rzadko to robię. A nawet bardzo rzadko to robię.
Włączyłem Windowsa ™ (najpierw chwile z nim powalczyłem, żeby się odpalał, ale to norma), zainstalowałem Fallouta (część pierwsza) i grałem. Właśnie. Grałem.
Jak zaczęłem koło 16, tak skończyłem o 6 nad ranem. Grało się fajnie, wykończyłem wszystkich jak należy (grę znam na pamięć, bardzo ją lubię i przechodziłem ją swego czasu na przeróżne sposoby - silnymi głupkami, beznadziejnie słabymi, inteligentnymi pannami etc. Bomba. Porucznika wykończyłem trzema strzałami z Turbo Plasma Rifle, Mastera kilkoma granatami energetycznymi… Poza szczurami i skorpionami na początku gry, nikt mi nie podskoczył ;)
Odhamić się, dobra rzecz. :-)
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/244/to-sie-wczoraj-napracowalem/#comment-453
Ano dobra. Najlepsze, że wczoraj włączyłem znów Fallouta.Wczytałem jeden z save’ów (ten na chwile przed zabiciem Mastera), i poleciałem w świat, pokazać temuż światu, jaki ze mnie twardziel. Wytłukłem całą ludzkość, poza kolesiem z mojej Vault (ten co mi zadanie zlecał). Jest niestety nieśmiertelny - można do niego strzelać i strzelać, a on jest ciągle ‘unhurt’. Szlag by go…
Zabiłem wszystkich w Hub, Necropolis, Shady Sands, i wszędzie indziej. Karma spadła mi z 67 do -105 ;) Czad. Za to nie zauważyłem wcześniej jednej rzeczy: jak miałem tak małą karmę, to poszedłem zabić Mastera. Oczywiście nie było to trudne - nie musiałem nawet stimpacków używać, po prostu go rozstrzelałem (ach, Psycho, Mentatsy i Buffout rulez…:P ). Później filmik o tym co się działo na ziemi etc (dziwne, wydawało mi się że wszystkich ludzi zdążyłem wytłuc ;) ), i na koniec pokazują co się ze mną dalej działo. I najlepsze: koleś do mnie, że muszę opuścić Vault, i wraca do domku, zostawiając mnie na zewnątrz (to już nie jest gra, tylko filmik), a ja w tym momencie wyciągam guna i go rozwalam… :P Nie zwróciłem wcześniej na to uwagi, ale przy normalnej, ‘pozytywnej’ karmie, tego chyba nie ma… ;) Tak czy inaczej, czad… ;)
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/244/to-sie-wczoraj-napracowalem/#comment-454
Do pracy się weź! Znów splash na cz się zdeaktualizował! ;P
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/244/to-sie-wczoraj-napracowalem/#comment-455
Połączenie nie może być zrealizowane, połączenie nie może zostać zrealizowane…
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/244/to-sie-wczoraj-napracowalem/#comment-456
:D
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/244/to-sie-wczoraj-napracowalem/#comment-457