… to się diabeł cieszy.
Ta stara prawda znów mi się dziś objawiła :) Siedziałem kilka ładnych godzin nad czymś w sumie prostym, starając się szybko to zrobić, bo czasu mało… No i za nic mi nie wychdzodziło. W pewnym momencie prawie mnie szlag nie trafił, że tak banalnej rzeczy nie mogę zrobić ;)
Wymiękłem, i poszedłem sprzed kompa, obejrzałem odmóżdżającego Jean Claude van Damme na Polsacie (tylko te reklamy…), posiedziałem 2 czy 3h. Wróciłem do kompa, z mocnym postanowieniem, że zrobię od nowa, spokojnie, powoli, niezależnie od tego, ile czasu miałoby mi to zająć.
Zrobiłem w niecałą godzinę… ;)
Ojj tak :/ Sam jestem ‘niewolnikiem’ pośpiechu w ostatnich dniach…a co z tego wynikło no tylko tyle że dzisiaj o mało klawiatury nie połamałem :) Ale twarda jest…nie takie rzeczy już przeżyła =]
Adres bezpośredni: http://urzenia.net/269/gdy-sie-czlowiek-spieszy/#comment-5336