Dzisiaj rzecz będzie o statystykach. Nie o odwiedzalności urzenia.net, czy jakiejkolwiek innej strony w sieci. Tym razem będę się “chwalił” o pisaninie na usenecie (grupach dyskusyjnych).

Jedyna słuszna wyszukiwarka, czyli Google, posiada takie coś jak statystyki grup dyskusyjnych. Można tam między innymi sprawdzić, kto był aktywny w danym miesiącu na danej grupie dyskusyjnej, albo na jakie grupy w ogóle pisywał etc. Dziś tam zajrzałem…

W dawnych czasach, gdy zaczynałem moją przygodę z siecią w ogóle, byłem bardzo aktywny na grupie pl.soc.seks. Do tej pory, pomimo nie pisania tam niczego już od kilku ładnych lat, jestem na 8 miejscu wśród najaktywniejszych osób na grupie. W sumie na 7, bo dwa miejsca zajmują maile Sabaziosa. Oj, to były czasy, po 1-2k postów na dobę ;)

Jakoś tak się zbiegło w czasie, że kończąc swój pobyt na pss, zaczęłem ukazywać się na pl.comp.www, gdzie też już od dłuższego czasu zbytnio się nie odzywam. Ale nie ma lekko, pomimo tego w ogólnej statystyce, jestem na drugim miejscu najczęściej udzielających się ;) Wyprzedził mnie tylko “dyżurny wróżbita”, PablO (czy też Pabl0, nigdy nie pamiętam ;) ). Ciekawe, czy wyprzedziłby mnie gdyby podliczyć moje posty z kilku innych maili, z jakich swego czasu pisałem (a raczej pseudo maili).

W sumie, Google zaindeksowało ponad 10k moich postów na newsgrupach. Pewnie w sumie było tego ze 2 lub 3k więcej, ale to już drobiazg ;) Nawet nie myślałem że aż taki produktywny byłem swego czasu :) Zajrzenie na te statystyki były drobnym szokiem, ale i przywołało przyjemne (i te mniej przyjemne też) wspomnienia :)


Liczba komentarzy: 5

  1. 1 Była sobota, 23 grudzień 2006 roku gdy o godzinie 21:42 przyszedł Mikołaj i stwierdził:

    Heh, stare dobre czasy mocnej ekipy na PSS, Zlotów i walk podjazdowych z ArBuzem — łezka się w oku kręci ;)

    A statystyki… Google zdecydowanie nie pokazuje wszystkiego. Kiedyś sprawdziłem swoje spamerstwo i wyszło mi jakieś 50 tysięcy postów, ale teraz można znaleźć znacznie mniej. Może to i lepiej ;)

    BTW — przestaliśmy spamować w Usenecie, zaczęliśmy spamować w komentarzach na blogach. Czy można to nazwać postępem? ;)

  2. 2 Była środa, 27 grudzień 2006 roku gdy o godzinie 09:47 przyszedł Mariusz 'masakra' Kędziora i stwierdził:

    Aż ciekawe, bo ja tuż przed świętami jakoś przypadkiem trafiłem na statystyki grup dyskusyjnych i też się zdziwiłem. Mimo tego, że z grup nie korzystam już długi czas to jednak gdzies na wysokich miejscach w niektórych z nich nadal jestem według Google’a.

    Miło, że zostają takie ślady działalności… No ale dziwić się chyba nie można temu, że praktycznie wszystko co piszemy gdzieś tam zostawia ślad… Więc i ślad zostawię też dziś po raz pierwszy tu, mimo, że od jakiegoś czasu sobie regularnie zaglądam :)

    PS. Ja znowu bywałem na grupach pl.comp.www.nowe-strony czy pl.comp.lang.php i kilku innych pomniejszych :)

  3. 3 Była środa, 27 grudzień 2006 roku gdy o godzinie 14:17 przyszedł MySZ i stwierdził:

    @Mikołaj: jakby to powiedzieć: to są dawne czasy i wrócą najwcześniej, jak buca z pierdla wypuszczą ;) A czy postęp… nie nazwałbym tego tak. Raczej zmiana :)
    @Mariusz: witam na urzenia.net :)
    na nowe-strony nie zaglądałem nigdy, a php kiedyś (na początku jej istnienia), później miałem długą przerwę, i od niedawna znów czytuję :) Ale jakoś nadmiernie na usenecie się nie udzielam :)

  4. 4 Była sobota, 06 styczeń 2007 roku gdy o godzinie 13:45 przyszedł PablO i stwierdził:

    Przez duże O ;]
    Odkąd jestem na “emeryturze” i już nie wróże, bardzo spadła ilość produkowanych przeze mnie postów. Ale jeszcze w czołówce, miło :]

  5. 5 Była sobota, 06 styczeń 2007 roku gdy o godzinie 18:53 przyszedł MySZ i stwierdził:

    @PablO: przepraszam, postaram się pamiętać :P

A Ty? Co o tym myślisz?

Możesz używać w komentarzach następujących znaczników:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Sblam! Antyspam