co jakis czas szukam i rozgladam sie za fajnymi edytorami do tekstu. w swojej karierze programisty przejrzalem i obejrzalem ich chyba z tysiac. najpierw pod windowsy, teraz pod linuksem. i tak samo jak kiedys nie bylo konkurencji dla editplusa, tak teraz nie widze konkurencji dla vima. dzis objerzalem bluefisha nowego, juz (w koncu ?) wersja 1.0. fajny, ladny, na gtk (a nie na jakims paskudnym qt ;] ), obsluguje najbardziej mi potrzebne jezyki (php, python, html/xhtml, css), ale to jak zawsze nie to… na poczatku pracy z nim, jakies poltora roku temu, mialem problem zeby go uzywac. jak chyba kazdy… nietypowe kombinacje klawiszy, skroty etc, dwa tryby pracy. na poczatku sie na nim cielem strasznie ;) ale bylem zawziety, bo juz wtedy pare rzeczy mi sie podobalo. teraz nad wiekszoscia operacji wykonywanych w nim sie nawet nie zastanawiam: zwijanie blokow, kopiowanie, wycinanie, wklejanie.. jedyne do czego sie nie moge przyzwyczaic, to otwieranie w jedym oknie ilus plikow i przelaczanie sie miedzy nimi. jakos mi to nie lezy ;) jak pracuje na 15 plikach rownoczesnie (tak sie tworzy strony ;] ), to mam 15 okienek gvima. chyba juz sie nie przyzwyczaje do czegos innego ;)
A Ty? Co o tym myślisz?