moja kobieta samodzielnie dzis zlozyla komputer… jestem w szoku ;)
no dobra, prawie samodzielnie.. podpowiadalem jej gdzie i co i w jakiej kolejnosci podlaczyc, a pozniej jeszcze to sprawdzilem czy wsio ok. nic nie wybuchlo, nic sie nie sfajczylo… ;)
A Ty? Co o tym myślisz?