banal. ale przy okazji wyszedl niezly bezsens…

# grep mysql /etc/tcpd/hosts.allow
mysqld: ALL: allow
# 

i smiga. ale czy rzeczywiscie brak wpisu (a w tym wypadku - niewlasciwy wpis) powinien powodowac segfault mysqla przy probie polaczenia ? dla mnie bzdura. niech nie pozwoli sie polaczyc, niech wywali jakis msg, ale kuzwa, nie segfault !!!

w sumie drugi raz sie przejechalem, ale nie do konca udalo mi sie wszystko powiazac…

pamietajac wlasnie ten poprzedni raz, oidp to bylo z serwerem jabbera, dodalem wpis do /etc/tcpd/hosts.allow:

mysql: ALL: allow

niestety, proces nazywa sie mysqld, a mi sie cos pozajaczkowalo. i tcpwrappers nie puszcal polaczen. ale kuzwa, dalej uwazam za maksymalna bzdure to, ze wali po oczach segfaultem zamiast zwyczajnie zabronic sie polaczyc. czy chocby siakis mesg… ech :/

dzieki ci, boze, za strace‘a… ;)


Liczba komentarzy: 1

  1. 1 Był poniedziałek, 16 kwiecień 2007 roku gdy o godzinie 00:53 przyszedł myGeeBlog » Blog Archive » mysql i stwierdził:

    [...] a tutaj mamy rozwiazanie problemu… [...]

A Ty? Co o tym myślisz?

Możesz używać w komentarzach następujących znaczników:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Sblam! Antyspam