• piatek
    rzutem na tasme, stwierdzajac ze nikt inny sobie nie da rady na sali z komputerem (a bylo poza mna 2 sekretarzy, z bodajze 8), wrzucili mnie jako protokolanta. spedzilem tam jakies 5h, prawie caly czas cos klepiac i protokolujac. nawet jak na mnie, to sedzia narzucala niesmowite tempo, ledwo wyrabialem…
    za to sobie, w ramach odpoczynku ;), posiedzialem nieco na necie w pozostalym czase spedzonym w sadzie, i podorabialem kilka stron odnosnie moich projektow i skryptow. kazdemu z osobna przydzielilem osobna podstrone z dokladniejszym opisem, i linkiem do subversion i do ’strony domowej’ ( ;) )
    nie bylo zle ;)
    za to od godziny 21 do 5.30 rano w sobote gralem w karty. gralismy w tysiaca towarzyskiego (4 osoby, parami), przeplatajac to raz kierkami a raz remikiem (i w jednym i w drugim poprzegrywalem ;) ). razem z siostra ogralismy szwagra i moja kobiete w tysiaca ;) dostali 3:2.
    przez ten czas wypilem 4 browary, co jak na mnie jest niezlym wyczynem - kiedys nawet bym nie mrugnal, ale w sumie od jakichs 2 lat prawie wcale (a przynajmniej bardzo malo) nie pije :)
    najlepsze jest to, ze po tych 4 browarach nic mi nie bylo - ani kaca na drugi dzien, ani sie nie schlalem… gdyby tak zawsze bylo, to moze bym i czesciej pil (chodzi przede wsztskim o tego kaca… ;) )
  • sobota
    uwzgledniajac fakt, ze wstalem o 13.30 (nocowalismy u rodzicow, gdzie siostra z mezem swoim mieszkaja), to nie jest zle ;) caly dzien byl juz nieco nietomny, chodzilismy w czworke nieco zakreceni ;) kolo 14 wzielismy sie znow za karty - tym razem ze szwagrem dokopalismy w tysiaca mojej siostrze i mojej kobiecie ;) 3:0. bylismy bezlitosni :P
    po powrocie do domu, o godzinie 20 ;) juz nic praktycznie nie robilismy. kolo 23, jak moja pani sie pospala, wzielem sie za czytanie ‘harrego pottera’, czwarty tom. za cholere nie pamietam tytulu ;) dokonczyelm te 300 stron ktore mi zostaly, i o 2 polozylem sie spac ;)
  • niedziela
    jako, ze w piatek nic nie robilem (poza sadem) - w sensie pracy - to dzisiaj trzeba bylo dokonczyc to, co zaczelem w czwartek ;) (tzn robote z piatku rozlozylem sobie na 2 dni, czwartek - ktory byl dniem wolnym od pracy - i wlasnie niedziele).
    popracowalem nieco, zrobilem sobie klase do statystyk (dosc prosta, ale wystarczajaco funkcjonalna w tym wypadku). pozostaje ja nieco dokonczyc, i wrzucic do systemu wraz z czescia prezentacyjna. mysle, ze to juz nie bedzie duzy problem, ale sie okaze.
    poza tym, zmienilem calkiem design diary. w sumie zajelo mi to sporo czasu, bo najpierw trzeba bylo wyszukac odpowiedni theme do wordpressa, pozniej dostosowac do siebie. uzylem themesa ‘wuhan’, ktory powstal na bazie dwoch motywow: designu, modnego ostatnio, kubricka (jesli chodzi o uklad strony), i strony macromedii - co do kolorystyki. wywalilem, za namowa ramzesa calkowicie obrazek gorny, zostawiajac na samej gorze menu, ale zamiast recznie wpisywac linki, jak w oryginale, uzylem wordpreessowej funkcji ktora ladnie wrzucila mi tam glowne link do stron (takie ktore sa w menu po prawej na samej gorze). do tego odpowiednie ostylowanie, i w przegladarkach dziala i wyglada ladnie.
    jedna rzecz zrobil wuhan w zupelnie spieprzony sposob: po prawej w menu, poszczegolne czesci sa poodzielane kreskami. zamiast chocby jakiegos <li> ostylowac, jak ja to robilem, czy np wstawiac image’a, to ten pozagniezdzal <ul>e i <li>, i dopiero te zagnizdzone tagi ostylowal. chujnia straszna.
    poprawilem to w sposob opisany wyzej, wywalilem rozne dla msie i przegladarek style, pozostawiajac sobie na dzis lub jutro dopracowanie styli tak, zeby wszedzie smigaly (wszedzie = gecko/opera/msie).
    jak dokoncze przerobke tego themesa, wydanego na gpl, to wystawie go gdzies do sciagniecia. oczywiscie tez na gpl, do czego, poza osobistym przekonaniem, zmusza mnie licencja ;)

jest jakis browser, oparty na gtk i khtml ? konq dla mnie odpada, nie bede dla niego trzymal na dysku 3/4 kde. pozniej poszukam moze cos, a moze ktos cos podpowie…


…zupelnie i do konca.


dalem linka do bash.org.pl, ale nie moge i wstawie sobie i tutaj:

@mal> wiecie ze jest juz nowa jednostka w ukladzie SI? :>
@mal> jedna golota = 53 sekundy

no po prostu leze i kwicze…. :P


Charakterystyka produktu

Nalezy w pelni zaznajomic sie z podstawowymi cechami posiadanego modelu jeszcze przed proba jego uruchomienia. zaniechanie tego na poczatku przysporzy ci tylko klopotow w przyszlosci.

  1. mozg: nigdy nie zapominaj, ze twoj model kobiecy go ma, ani nie traktuj jej, jakby go nie miala. jest to podstawowy blad, popelniany przez mniej doswiadczonych uzytkownikow (a takze wielu doswiadczonych), ktorego konsekwencje moga byc wyjatkowo grozne (patrz: kolano i nozyce).
  2. usta: na litosc boska, sluchaj tego, co do ciebie mowi! uwazna koncentracja na wyjsciu danych moze przestrzec cie o tym, ze sprawy ida w zlym kierunku. gdy zaczynaja dzialac, nigdy ich nie wylaczaj!
  3. uszy: kiedy rzeczy nie ukladaja sie pomyslnie, jest to najlepsze miejsce aby wprowadzic dane i zapytac w czym problem. pamietaj: dasanie sie i odrzucenie komunikacji ze swym modelem niczego nie rozwiaze.
  4. kolano: bardziej technicznie zwane regulatorem jader. uwazaj na nie przez caly czas, szczegolnie, gdy sprawy ida w zlym kierunku. bardzo skuteczny - choc bolesny - wskaznik tego, czy dobrze obchodzisz sie ze swym modelem.
  5. nozyce: poreczne dla wszelkiego rodzaju codziennych zajec domowych oraz do pociecia na male kawalki wszystkich twych garniturow i krawatow (zob. dalsze porady o uzytkowaniu wiecej niz jednego modelu kobiecego naraz i wymianie go na nowszy model).
  6. mile, miekkie, okragle czesci: ostrzezenie! zauwaz prosze, ze w przypadku nieznanego egzemplarza, sa to “rejony calkowitego trzymania lap z daleka” do czasu, gdy poznasz ja lepiej i/lub zostaniesz zaproszony do owych recznych manewrow (zob. kolano).

Fragmenty książeczki: ‘Twoja kobieta. Instrukcja obsługi dla mężczyzn‘ autorstwa Martina Baxendale‘a


nie widzialem, ale zdjecia mi wystarcza. musialo byc bosko :P
juz dawno mowilem, ze golota powinien sie zajac czyms innym, np sprzedaza marchewki. to akuratne dla niego zajecie - zawsze mozna komus przypierdolic w nos jak nie bedzie chcial u niego kupic - do tego sie nadaje. zdjecia, i komentarze do nich na wp bardzo mi sie podobaja ;)


google sie spersonalizowały. wygląda w miare przyjemnie, dodalem sobie 2 ostatnie mesgi z gmaila (z ktorego korzystam do kilku rzeczy), cytat dnia i 3 newsy ze /., ktorego czasem przegladam. za pomoca drag&drop mozna zmienic uklad tych boksow (co mnie nieco rozwalilo, bo dziala to naprawde fajnie).
problem: po wejsciu na wersje .pl, ustawieniu i zaposaniu ustawien, tylko widze jak w pasku stanu przerzuca mnie miedzy .pl i .com, az wywala mi mesga na ekran, ze limit redirectorow sie wyczerpal ;)
czyli, ze google tez potrafia cos spieprzyc ;)


aby dzialaly filmy .rmvb w mplayerze nalezy zainstalowac sterowniki ze strony mplayera: rp9codecs-win32-[data] i sprobowac obejrzec film. jesli sie wywali, trzeba skrocic co nieco film - przydatna bedzie komenda:

dd if=nazwa_pliku.rmvb of=nazwa_pliku2.rmvb bs=1M count=$(echo “`du -sm nazwa_pliku.rmvb | awk ‘{print $1}’` - 2″ | bc)

wymagane programy: dd, awk, du i bc.

aktualizacja:

przeciez nie trzeba zaprzegac do tego bc:

dd if=nazwa_pliku.rmvb of=nazwa_pliku2.rmvb bs=1M count=$(du -sm nazwa_pliku.rmvb | awk ‘{print $1 - 2}’)


na rankingu mowia, ze w polsce druga co do popularnosci przegladarka jest firefox! dla mnie bomba:

  1. miejsce: msie 6.0
  2. miejsce: firefox 1.x
  3. miejsce: msie 5.x

tak wyglada czolowka browserow. juz nie jest mowa nawet o gecko jako takim (czyli lacznie netscape, mozilla i firefox etc), ale dam firefox 1.x jako taki. super super super. juz szlag mnie czasem trafia przy zbyt wielu kombinacjach dla tego badziewia, zeby potrafilo poprawnie wyrenderowac co bardziej skompilkowane strony.

pryz odrobinie szczescia, firefox 1.x w przyszlym tygodniu przekroczy 10% rynku. mysle ze jest to cos, co warto by jakos uczcic. pojde i sie upije ;)
nie mowiac juz o tym, ze ff jako taki juz ma 10% (rowniutkie ;) ), a gecko prawie 12% :) booomba :)

przy statsach zagranicznych jeszcze lepiej to wyglada : ff 1.x ma 10%, gecko 12,6% a ff jako taki - 10,5% :)


Strona 1 z 2