trafilem na naprawde swietny felieton, opisujacy… mnie. wynika z niego, ze ten test troszke zanizylem ;)
Geeki, jak każde żywe stworzenia, nie potrafią egzystować bez pożywienia. Dieta stosowana przez tę grupę zdecydowanie różni się od panujących w domach zwyczajów — jedzą wszystko, co nie wymaga zbyt długich przygotowań. Mówiąc ściślej — wszystko, co można zamówić przez telefon i ewentualnie odgrzać w kuchence mikrofalowej. Na stołach ich królują zatem chińszczyzna, wszelkiej maści pizze, chipsy, bogate w kalorie czekolady, batony… Są geeki, które na drodze swej spotykają kobiety, co więcej żenią się z nimi! Te cierpliwe istoty znacznie urozmaicają dietę swoich wybranków, narażone są jednak na to, iż doskonale przyrządzony obiad małżonek zje parę godzin od chwili jego podania, zajęty właśnie jakimś nie cierpiącym zwłoki zadaniem.
no wlasnie, skads znam ten sposob pozywiania sie. prawie dokladnie opis mnie - jedyna roznica jest to, ze bardzo szybko pochlaniam to co mi przygotuje w swej laskawosci :P
a jak jej nie ma (tak jak w ten weekend) w domu, to moge prawie wcale nie jesc, poza chwilami kiedy doslownie musze, wole posiedziec przy kompie i poprogramowac, lub pouczyc sie czegos rownie ciekawego… ;)
Sen jest w ich życiu czymś, co się zdarza. Owszem — lubią spać i bardzo nie lubią wstawać, gdy jednak coś geeka zaabsorbuje — zapomina o śnie. Z biegiem lat wielu stworzyło sobie własny, dość specyficzny tryb pracy — przesypiają popołudnia, by móc pracować w nocy, gdy nikt im nie przeszkadza, a Sieć należy do im podobnych. Zasypiają, gdy wschodzące słońce i budzące się za oknem ptaki zaczynają skutecznie przeszkadzać im w koncentracji.
wlasnie
parę godzin później rozpoczynają dzień pracy od litra bardzo czarnej kawy.
no tu sie nie zgodze - ja nie cierpie kawy!
Tak, doskonale wiedzą, jak spędzać czas wolny. Prawdę mówiąc, robią dokładnie to samo, co w pracy — tym razem dla relaksu. Jeśli jakiś geek jest webmasterem — gdy skończy pracę zabierze się za projektowanie własnej strony; administrator, by utrzymać się w formie — przeinstaluje sobie kolejny raz system na domowym serwerze.
tak jakbym skads to znal
Nie stronią jednak od sztuki — z rozkoszą oglądają po raz setny kultowe (obowiązkowo!) filmy, czytają kultowe (!) książki. StarTrek, Babylon 5, X-files — to dla nich religia.
nie zgodze sie z tymi filmami - lubie filmy sci-fi czy fantasy, ale poza x-plikami za w/w nie przepadam.
Jeśli ujrzysz w ręku geeka książkę i nie będzie to podręcznik oficyny O’Relly — geek czyta fantastykę: Dick, Herbert, Tolkien; polski światek nie pogardzi Sapkowskim czy Lemem.
a tu sie zgodze - czesto mozna mnie spotkac czytajacego w drodze do sadu jakas dokumentacje - a to python, a to jakis c# - jak nie ksiazka, to artykul…
i tak moglbym nieco powymieniac, ale to sa punkty ktore trafiaja i pasuja do mnie jak diabli. jestem w szoku ;)