ucze sie od kilku dni nowego jezyka programowania: c++. nowego dla mnie, nie w ogole ;) jest wzglednie prosty do nauczenia, przynajmniej podstawy. podejrzewam ze bardziej zaawansowane rzeczy beda mniej proste. ale to szczegol.

jestem do przodu o to, ze znam calkiem niezle php. skladniowo sa bardzo podobne, choc sa znaczne roznice miejscami. ostatnio zacielem sie na funkcji sprintf(). w php zwraca ona nowy obiekt:

$a = sprintf("tresc %d cos %s tralala", 5, "tam; ");
echo $a;

zwroci nam:

tresc 5 cos tam; tralala

natomiast w c++ sprintf dziala przez referencje:

char bufor[256];
sprintf(bufor, "2 * %d = %d", 5, 10);

spowoduje ze zawartoscia zmiennej bufor bedzie ciag znakow (a dokladniej tablica znakow): 2 * 5 = 10. jako, ze w miejscu w ktorym ucze sie c++ nie mam dostepu do netu, zajelo mi dojscie do tego blisko godzine… ale sie udalo ;). notabene, uwagi wyrzucane przez kompilator sa jak dla mnie, na ta chwile, malo zrozumiale. moze kiedys to sie zmieni ;)

notabene, uzycie sprintf() jest najprostsza metoda do przekonwertowania zmiennej typu liczbowego (integer, float etc) na ciag znakow. uzycie:

char bufor[5];
sprintf(bufor, “%d”, 567);

spowoduje to ze zmienna buforbedzie zawierac napis (tablice znakow) "567".

moze ktos napisac, ze przeciez jest funkcja w stdlib.h itoa(). owszem, jest, ale:

  1. jest rownie niewygodna w uzyciu co sprintf() (a nawet ciut bardziej);
  2. nie nalezy do standardu ansi c++, co oznacza, ze np pod linuksem nie jest ona dostepna.

co jak dla mnie powoduje nieistnienie jej (czyli funkcji itoa()).

c++ spodobalo mi sie w miare takze dlatego, ze do tej pory sadzilem (blednie oczywiscie) ze tak jak w c, trzeba recznie deklarowac dlugosci stringow (konkretnie wymiarow tablic znakowych), pilnowac sie zeby po utworzeniu tablicy nie przekroczyc jej zakresu etc. ale w c++ zostala wprowadzona zarowno obsluga typu string (#include <string>), jak i vectorow, list, stosow (stack) jak i wielu innych usprawniaczy. no i oczywiscie mozliwosc programowania obiektowego… :)


te dwa linki: link1, link2 tlumacza, dlaczego nigdy nie bede chcial miec do czynienia z naskiem w sensie stricte (np. dlaczego nie kupie sobie domeny .pl). zawsze uwazalem nask za firme niegodna zaufania, i nie chcialem miec z nia do czynienia wiecej niz to konieczne…


od wielu wielu lat, staram sie wszystko, co robie, robic wg jednego mechanizmu:

jeśli masz zrobić lub powiedzieć coś, czego później mógłbyś się wstydzić, nie rób lub nie mów tego. jeśli jednak to zrobiłeś, to się tego nie wstydź (w sensie: nie uciekaj od tego)

moze zabawne to byc nieco czy cos, ale staram sie tego trzymac. staram sie brac na siebie konsekwencje tego co i jak robie. oczywiscie, jako biedna istota czlowiekiem zwana, roznie mi to wychodzi. czasem zabraknie sil, czasem moze wyjsc tak, ze cos sie odlozy na pozniej…

latwiej jest kiedys, kiedy ktos wyciagnie takie rzeczy na wierzch (a zawsze sie da do wszystkiego dotrzec, kwestia tylko pieniedzy i czasu) powiedziec, ze bylem mlody i glupi, stalo sie, przepraszam. imo.


wedlug tego kompasu, nie powinienem brac udzialu w wyborach. czemu ? bo zadna partia nie podziela moich pogladow, a glosowac na ta z ktora moje poglady sa najmniej sprzeczne, to bez sensu…

wyniki:

Liga Polskich Rodzin 2%
Krajowa Partia Emerytów i Rencistów -4%
Samoobrona -4%
Demokraci.pl -10%
Prawo i Sprawiedliwość -30%
Platforma Obywatelska -32%
Platforma Janusza Korwin-Mikke -36%
Polska Partia Pracy -40%
Socjaldemokracja Polska -44%
Zieloni 2004 -44%
Polskie Stronnictwo Ludowe -46%
Sojusz Lewicy Demokratycznej -50%

hm, blisko mi do lepperyzmu ;)


niedawno byla mala ‘awantura’. wlasciciele progreso.pl (dawniej konta.pl) zdenerwowali sie troche na RAFiego, gdyz ten wytknal im kilka padow serwera, na ktorym do tej pory stalo czasopismo. czy mial racje, czy nie - nie bede publicznie wnikal. swoje zdanie mam. ale ogolnie reakcji kont (dla mnie to chyba juz pozostana konta, tyle lat przyzwyczajen… ;) ) sie do konca nie dziwie. z wlasnych pieniadzy placili za domene i za hosting, i w sumie nikt im wczesniej nie dawal znac o problemach, jakie co i rusz nachodzily dostepnosc w sieci cz.pl.
z drugiej strony… a, zreszta. mialem nie roztrzasac :)

w kazdym badz razie, wyszlo jak wyszlo. poproszono mnie mailowo o to, zeby przeniesc cz.pl z ich serwera, i oddac im z powrotem ich domene. zostalo to przeze mnie zrobione jeszcze tego samego dnia. na cz.pl zostalo tylko przekierowanie permanent na czasopismo.net, a tam jest chwilowo temp na czasopismo.net/old/. niedlugo ruszy w koncu dlugo wyczekiwana i wyteskniona wersja 2.0 czasopisma, ktorej engine rozpoczalem pisac, a dokonczyl (prawie dokonczyl, w kazdym badz razie wieksza czesc oczekiwanej funkcjonalnosci juz jest) Yoop.


… mi


statystyki lacza - 80gb w 3 miesiace

w 3 miesiace ‘wygarnelem’ okolo 80gb. fajnie… dobrze ze nie mam limitow transferu ;)


jakis czas temu stworzylem na berlios projekt dla note. dali mi miejsce na serwerze (potrzebuje na ta chwile tylko kilka kilobajtow ;) ), subversion, cvs (z ktorego, jak i z kilku innych rzeczy, nie korzystam), mailliste i rozne takie. zrobilem to m.in. dla ‘reklamy’, zeby gdzies to pokazac ;) ciekawilo mnie, czy ktos sie tym zainteresuje. i w sumie dalej mnie to interesuje, ale chyba nie jest nikomu potrzebny taki skrypt ;) zlew. tak naprawde, to motywy mialem nieco inne: chcialem zobaczyc co i jak tam dziala, z mysla o przeniesieniu core do nich. obejrzalem, potestowalem… core tez jest tam zarejestrowane od jakiegos czasu. choc nic wiecej poza rejestracja z tego na razie nie wyniklo, jako ze dosc mocno rozgrzebalem core, na tyle ze czesciowo przystopowalem larka, i na razie tak zostalo, nie dokonczone… ;)

w kazdym badz razie, note dostalo dzis prosta stronke opisujaca go, wraz z dokumentacja. i tak juz pewnie zostanie ;)


Strona 1 z 2