przyszlo mi zainstalowac fedorke na laptopie hp pavilion zv5000 (proc amd64). wczesniej stalo tu pld, ale nie udalo mi sie tutaj odpalic kde (choc juz dosc dawno nie probowalem, wiec moze zdazyli naprawic). oprocz tego nie udalo mi sie odpalic wlasnie tytulowego sony ericsson gc75, czyli modemu gprs. ale to mogla byc wina mojej niewiedzy :)

w kazdym badz razie na ta chwile stoi na lapie 32bit fedora core 3.

same distro jako tako juz znam - zainstalowlem najpierw core2, a pozneij upgrade do core 3 u mojej kobiety na kompie. ale imo w porownaniu do pld jest malo wygodne ;) (pld uzywam u siebie, jako ze sam jestem w stanie sie zatroszczyc zeby dzialalo mi to co ja chce, nawet jesli chlopcy z pld twierdza ze sie nie da ;) w senie jesli sa jakies niedzialajace pakiety)

sama instalacja to betka - wszystko poszlo bez jednego zgrzytu. pozniej apt.freshrpms.net i instalacja apt-get’a, nastepnie kolejno: apt-get update, apt-get dist-upgrade, i juz fedorka ma najswiezsze pakiety. w trayu ikonka rhn radosnie sie zazielenila ;)

trzy problemy na poczatek :

  1. gc75
  2. touchpad (synaptics ?)
  3. czytnik kart memorystick

z gc75 juz sobie poradzilem, laczy sie i dziala, opis na internecik.com. musialem tylko do /etc/pcmcia/config.opts dodac dwie linijki:

include memory 0xe0100000-0xe17fffff
include port 0x3000-0x7fff

i smiga. co prawda, brak tu jakiejs automatyki jeszcze, bo nie wiem jak za bardzo uzywac minicoma, ale sie doczytam… bo najpierw trzeba mu zapodac odpowiednie sygnaly AT, i pin, zeby to chcialo dzialac. pozniej jako root wpisac pppd i dziala. ale to malo wygodne, jako ze czasem beda jaja jak bedzie sie chcialo uzywac lanu z kabelka, bo wtedy to routing padnie na twarz ;)

gorzej z touchpadem, bo pomimo zrobienia wszystkiego wg wszystkich opisow jakie znalazlem w google, dalej mi to nie chce dzialac :/ oczywiscie to nie koniec walki ;)

a memorysticka nawet nie zaczelem chwilowo. nawet jeszcze nie wiem jak sie za niego zabrac ;)

acha, jednym z problemow bylo zmuszenie xow do pracy w natywnej rozdzielczosci wyswietlacza - 1280×800
pomogla tu modelina:

Modeline "1280x800" 85.7 1280 1360 1496 1712 800 801 804 835

wstawiona do /etc/X11/xorg.conf w sekcji monitor

no i oczywiscie restart xow :)

cdn… albo i nie…


w piatek dostalem wypis ze szpitala. bylem tam od niedzieli, 2.01.2005. w sylwestra kolo 3 nad ranem zaczelo mnie bolec gardlo. myslalem ze norma, wypilem kilka piw, chyba z 6, jak na mnie przystalo, powydzieralem sie co nieco, pare razy wyszedlem w samej koszuli na balkon i boli. do tego jeszcze kac. ale zlew. w niedziele dalej gardlo boli tak ze nie moglem sliny przelknac, a kolo 15 zrobilo mi sie cos tak wielkiego juz w gardle, ze mialem problemyu z oddychaniem… o 19 zaczelo byc juz zle, wiec zadzwonilem po falcka, ci dotarli po 3 czy 4 minutach, i zawiezli mnie do szpitrala na laryngologie. a tam stwierszili ze musze zostac kilka dni. grrr… coz bylo robic, zostalem. moje szczescie, ze cos mnie tknelo tuz przed sylwestrem, ze poszedlem sie zarejestrowac do powiatowego urzedu pracy jako bezrobotny. dzieki temu moglem przelezec w szpitalu jako ubezpieczony. inaczej bym tam raczej nie zostal - dniowka, bez kosztow leczenia to jedyne 200,- ;) ale juz jestem w domku, i z tego sie ciesze - moja kobieta tez dala mi odczuc ze sie cieszy z mojego powrotu…. ;)


skonczyly sie. w koncu ;) wigilia i pierwszy dzien swiat spedzony u rodzicow. bez kobiety, niestety :( znow mnie zostawila… drugi dzien swiat, i pierwszy dzien po swietach spedzony u kobiety. juz ja musialem zostawic :(

i znow work… dzieki mojemu szeryfowi do konca roku siedze i pracuje w domu - dzieki temu moge pozalatwiac rozne rzeczy w dzien, a work w nocy - czyli wtedy, gdy wszyscy spia, nikt ani nic nie przeszkadza (w koncu kobieta poza domem, a kiedy jest to spi), a umysl pracuje najintensywniej. szkoda tylko ze nie moge poswiecic tyle czasu ile chce pythcontactowi ;) mam chwilowo wazniejsze rzeczy na glowie. choc moze troche w nocy, podczas przerw, porobie ;) w koncu nie mozna work non stop, chwila odprezenia kazdemu sie nalezy ;)

kupilem sobie dzis ksiazke linux. bezpieczeństwo. receptury. przejrzalem pobieznie i przeczytalem niektore punkty, wyglada na niezla. jeszcze nie mialem czasu zaczac czytac dokladniej. mam nadzieje ze sie nie zawiode ;) ale chodzilo mi o podstawy uzytkownia tripwire i snorta, bo cos sie pogubilem w koncu. a tutaj podstawy sa :) pozniej juz sobie bede bezproblemowo radzil, many po cos sa… ;)


nie lubie swiat. kiedys lubilem pod tym wzgledem, ze mozna chociaz nie isc do szkoly/pracy. od kiedy mam taka prace, do ktorej przyjemnie jest pojsc (w sensie: robic to co tam robie, bo w biurze jest cholernie zimno, nie chce sie tam siedziec ;) ), to nie mam nawet tego powodu zeby swieta lubic.

teraz jestem padniety. wczoraj siedzialem do 6.30, spalem do 12, dzis polozylem sie (ciezko mowic o kladzeniu sie, przenioslem sie na fotel na 3h) po 6, wstalem (dobry zart…) troszke ponad 3h pozniej. muli mnie strasznie, ale kanapa zajeta przez siostre, wyro zajete przez szwagra… ;)

z niewyspania jest mi cholernie zimno. goraca herbatka za chwile osiagnie stan w ktorym da sie ja juz pic, moze mnie rozgrzeje…

pythcontact siem rozwija jak na razie, zostaja dodane nowe metody, nowe funkcje. nie wszystko jeszcze dziala super, ale to szczegol. po to sie nad tym pracuje, zeby zaczelo byc super ;) teraz musze dokonczyc obsluge pol do edycji zawartosci - zamienianie niebezpiecznych znakow na encje, baskclaszowanie cudzyslowow i takie tam. niby banal, ale musze sie zastanowic jak ma to wygladac ;)

nie robie prawie sprawdzania zawartosci pol. jedyne co to po prostu niektore pola sa obowiazkowe. w polach na daty jest obowiazkowy format - jesli chce zrobic przypominanie o iektorych datach, to latwiej przechowywac to w mysql jako ktorys z typow pol do dat wlasnie. w sumie chyba nigdzie wiecej nie sprawdzam poprawnosci pola. jak ktos w polu na email wpisze glupoty, to jego problem… moze pozniej dorobie pare sprawdzen w javaskrypcie, whatever. podejrzewam ze bedzie sie tylko pojawiac javaskryptowe okienko z butonami czy ma sie mimo wszystko, pomimo niepoprawnych danych, dodac do bazy. skoro ktos tak chce to niech tak ma…

nastepnym krokiem bedzie dodanie obslugi wielu userow :) no i do tego hasla… :)

no, koniec pisania - herbata osiagnela stan przydatnosci do spozycia ;)


na czasopismie zawisl nowy skin. ten dostal numerek 24. a czemu o nim pisze? po raz pierwszy zdarzylo mi sie nad tak prostym designem pracowac 3 dni. 3 dni. trzy dni. III dni.

glowny grafik (maly) sie nie mogl dogadac z pomocnikiem (rafi) i tak mnie meczyli.. a ja tam mialem tylko prosty kodzik wstawic i pociac na tpl’e ;) w sumie robota dla mnie jako kodera na 5 minut. ale oni to rozciagneli na 3 dni.

paranoja ;)


gdyby cofnac sie w czasie o niecale 24lata, konkretnie do 22.12.1980, godzina 23.45, do szpitala wojskowego w szczecinie przy ulicy piotra skargi, to w odpowiedniej sali mozna by zobaczyc jak przychodze na swiat. malutki, bo wczesniak. nagi. rozkrzyczany. placzacy. brrr… i jeszcze jakis matol mnie po dupie klepal ;)


poczatkowa fascynacja sqlobject przerodzila sie w moze nie niechec, co rezygnacje. jakos jednak, jak to mi pisal jz, jest ograniczone. zdecydowalem sie na adodb, ktore juz chyba zostanie.

jako wprawke pisze sobie ksiazke adresowa. nazwalem to pythcontact, i niedlugo albo wystawie to na jakies berlios/sf (oczywiscie jako gpl ;) ), albo pojawi sie tutaj (link chwilowo nieaktywny).

ale jesli juz to sf.net, bo na berlios nie doszukalem sie svn, a za cvs jakos nie przepadam :) choc najwiekszym prawdopodobienstwem bedzie pozostanie u siebie ;) tu mam i svn, i wszystko inne co mi potrzeba. a nie przewiduje popularnosci az tak duzej, zeby serwer mial mi pasc ;)

podstawowe zalozenia projektu:

  • nieograniczona ilosc wpisow/osob
  • nieograniczona ilosc:
    • numerow telefonow/faxow
    • adresow (domowych/biurowych/whatever)
    • adresow email
    • adresow www
    • komunikatorow
    • dat (urodzin/imienin/whatever)
    • notatek

do kazdego elementu (poza notatkami) dodatkowy opis etc.

i to co powyzsze juz jest i dziala.

a w przyszlosci… nie wiem czy bede to tak rozwijal, ale mam plany rozbudowy, tak zeby mozna z tego bylo zrobic cos w stylu terminarza, na glownej zeby przypominalo o wszystkich datach etc, moze powiadamianie na :jabber:a lub maila. chcialbym tez zeby z jednej bazy moglo korzystac dowolna ilosc uzytkownikow, i zeby kazdy widzial tylko swoje wpisy. chwilowo tak nie jest, na at chwile z jednej bazy/jednego procesu cherrypy moze korzystac tylko jeden user (w sensie: moze korzystac wielu, ale wszyscy beda widzieli/edytowali te same wpisy)

no i oczywiscie mozliwosc logowania :)

wymagania (na ta chwile):


lamer

w pelni popieram powyzsza tworczosc…