wraca do domu facet z owca pod pacha. otwiera mu zona. facet:
- to jest ta swinia, ktora posuwam .
zona:
- glupku, to nie swinia a owca…
- zamknij sie, mowilem do owcy


co by bylo, gdyby prokom pisal oprogramowanie dla elektrowni atomowych?
nic juz by nie bylo.


co powinien powiedziec mezczyzna, jezeli pierwszy dojdzie podczas sexu?
- kochana mialas tyle samo czasu, co ja.


nie jest zle - liczba pobran firefoxa przekroczyla 6.5 miliona sztuk (wedlug Spread Firefox). wg statystyk na ranking.pl (konkretnie tu) browsery bazujace na gecko maja 6% rynku. a durne MSIE spadlo ponizej magicznych 90%. hura :)

btw, bardzo mi sie spodobal status na jabberze Yaal. moge zle pamietac, ale to bylo cos w stylu:

MiSIE nie zyja w lesie, bo liski je zagryzly

imo super ;) zrobilbym tylko s/lesie/internecie/ ;)


kobieta: mnie opuscila. zostalem sam. zeby nie wracac do pustego domu, zostaje dzisiaj na noc w biurze. do domu wroce jutro wieczorem, bede zmeczony po nocce na tyle, ze bez wiekszych problemow zasne. nie bede sie przejmowal, ze pusto w domu, w lozku. ze nikt sie do mnie nie przytuli. nie bedzie marudzil, ze zimno. w niedziele ide na obiad do matki, wiec tez nie bedzie czasu na przejmowanie sie i martwienie.

praca jest dobra na kazde zmartwienie


wkurza mnie kobieta od ktorej wynajmuje mieszkanie

umowa w sierpniu byla taka:
wynajmuje nam mieszkanie bez jednego pokoju, ktory zatrzymuje dla siebie. normalnie mieszka w germanlandii, czasem przyjezdza na 2-3 dni do polski i wtedy chce miec sie gdzie zatrzymac. my (ja i moja kobieta) placimy tylko za rachunki - czynsz etc. bez doplaty dla niej. taka byla teoria…

w praktyce przyjechala 12.11.2004, i meczy nas do tej pory. jest meczaca jak babcia w ’starsza pani musi umrzec’ (czy jakos to podobnie bylo). ciagle truje, lazi, pali (ja jestem zdecydowanie niepalacy, jak i moja kobieta), i na kazde slowo stwierdza: przyjechalam do domu (w domysle: odp* sie)

szlag mnie trafia. mam jej cholernie dosc. na razie jeszcze wytrzymam. do momentu az Ania obroni magisterke (tj do czerwca), wtedy wypad z tej chaty robie…

tutaj RAFi ladnie mi podpowiada co powinienem zrobic. ale chyba bym mial za dobrze… ;)

z przyjemniejszych rzeczy: moze niedlugo uda mi sie zalozyc w tej chacie net. w koncu bede mogl sie czuc jak cywilizowany czlowiek :)


Już od jakiegoś czasu pracowalem nad wlasnym blogiem/websitem/whatever. jak to zwykle bywa, szewc bez butow chodzi ;) pomimo ze zaczelem pisac wlasny engine, i ze nawet sporo juz mialem, zdecydowalem sie uzyc czegos gotowego - a wordpress calkiem mi sie spodobal. troche czasu zabralo mi dostosowanie go do siebie, czesciowe spolszczenie etc, ale wbrew pozorom to calkiem mila zabawa ;) na pewno jeszcze sporo musze znalezc/poprawic/sprawdzic etc, no ale to samo zycie. w koncu nie ja pisalem ten system, wiec nie znam go do konca ;)

jakby nie bylo, wordpress dziala. http://urzenia.net tez. wiec bede mial gdzie wylewac swoje zale ;) czy to sie komus podoba czy nie.

jak bede mial chwile wiecej wolnego czasu, wtedy troche posiedze nad designem - na razie przerobilem tylko standardowy schemat jaki dostarcza ze soba wordpress. pracy mam az nadto zeby sie tym bardziej zajmowac…


Strona 37 z 37