Jako że mojej kobiecie zepsuł się komputer (tzn zaczął się psuć, ale jak na karcie graficznej i na płycie głównej są ‘wypchane’ kondensatory to nie wróżę im długiego życia), trzeba było coś z tym zrobić. Stwierdziłem że nie będę się wygłupiał i rzęcha z 2k2 roku naprawiał i kombinował, szczególnie że Ani marzył się laptop. Poszliśmy i kupiliśmy laptopa.
Jako ciekawostka: model jaki wybraliśmy jest w “Nie dla idiotów” tańszy niż w większości sklepów w necie… Zdziwiłem się - choć wyboru nie miałem, musiałem kupić go w MM ;)
Wybrałem dla niej Toshibę Satellite A200 1S9. IMHO bardzo fajny sprzęt za tą cenę, dobrego i lubianego przeze mnie producenta (zawsze lubiłem laptopy Satellite).
Wybierając go zrobiłem jeden błąd, którego wystrzegałem się całe moje informatyczne “rzycie”: w laptopie jest karta ATI. O ile nie jest to problem pod Windowsem, o tyle na tym laptopie Windows będzie używany raz na kilka miesięcy. W sumie zrobiłem także drugi błąd, ale jego się nie wystrzegałem wcześniej ;) Tym drugim błędem jest to że jest tam karta sieciowa (wszędzie poniżej mówię o Wi-Fi) do której nie znalazłem działających wolnych sterowników, a ndiswrapper średnio sobie z nim radzi…
OK, wymieniłem 2 najważniejsze problemy, a poniżej sposób na poradzenie sobie z nimi.