<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>myGeeBlog &#187; linux</title>
	<atom:link href="http://urzenia.net/tag/linux/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://urzenia.net</link>
	<description>blog programisty z piekła rodem...</description>
	<lastBuildDate>Sat, 10 Jul 2010 20:21:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1-alpha</generator>
		<item>
		<title>Truecrypt 5.0</title>
		<link>http://urzenia.net/360/truecrypt-50/</link>
		<comments>http://urzenia.net/360/truecrypt-50/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Feb 2008 12:25:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[security]]></category>
		<category><![CDATA[truecrypt 5]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/?p=360</guid>
		<description><![CDATA[Już od jakiegoś czasu używałem TrueCrypta, do przechowywania dość wrażliwych danych. Niedawno wyszła wersja 5.0, więc trzeba było się przesiąść ;) Jakkolwiek pierwsze odczucie nie było zbyt pozytywne, o tyle później już mniej więcej wróciło do normy. Domyślnie, TrueCrypt dla linuksa potrafi sformatować nowy wolumen tylko jako FAT32. Można to nieco obejść, samemu formatując wolumen, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już od jakiegoś czasu używałem <a href="http://www.truecrypt.org/">TrueCrypt</a>a, do przechowywania dość wrażliwych danych. Niedawno wyszła wersja 5.0, więc trzeba było się przesiąść ;) Jakkolwiek pierwsze odczucie nie było zbyt pozytywne, o tyle później już mniej więcej wróciło do normy.</p>
<p>Domyślnie, TrueCrypt dla linuksa potrafi sformatować nowy wolumen tylko jako FAT32. Można to nieco obejść, samemu formatując wolumen, a w oknie wyboru typu systemu plików, wybrać <code>None</code> (cały proces tworzenia wolumenu wraz ze zrzutami obrazów na <a href="http://www.jarzebski.pl/read/nowy-truecrypt-5.so">jarzebski.pl</a>). Następnie trzeba zamontować stworzony wolumen, ale zaznaczając opcję w oknie dialogowym &#8216;Do not mount&#8217;. Teraz pozostaje sformatować urządzenie loopbackowe (w moim przypdku było to /dev/loop0 &#8211; można podejrzeć wynik polecenia <code>mount</code>) na wybrany system plików (ext3 w moim wypadku), odmontować, zamontować ponownie już bindując pod wybrany katalog, i zacząć używać tak stworzonego wolumenu.</p>
<p>Problemy także występują przy próbie użycia kluczy. Jeśli wybrałem dowolny klucz (klucze teraz działają nieco inaczej niż w poprzedniej wersji TrueCrypta &#8211; do wersji 4.3 były generowane przez sam program, w tej chwili wskazuje mu się dowolną ilość plików i te pliki są traktowane jako klucze) przy tworzeniu wolumenu, to nie dało się podmontować go &#8211; krzyczał że niewłaściwy klucz. Okazało się, że klucze zostały olane, i montować trzeba bez nich ;) Za to po dodaniu kluczy do już stworzonego wolumenu wszystko działa jak powinno.</p>
<p>Od długiego czasu używałem swojego skryptu do montowania zaszyfrowanych wolumenów TrueCrypta. Oczywiście, jako zatwardziały zwolennik konsoli, działa on w trybie tekstowym :) Mam stworzony mały pliczek mapujący konkretną nazwę (alias) na plik zaszyfrowanego wolumenu, klucz użyty do zaszyfrowania go, i katalog pod który należy podmontować wolumen. Tutaj wyszedł problem &#8211; po każdym wywołaniu truecrypta z wybranymi opcjami, otwierało mi się okienko GUIowe i kazało klikać :/ Tutaj pomogło dodanie parametru <code>-t</code> do wywołania TrueCrypta.</p>
<p>Pozostał jeszcze jeden kłopot. Teoretycznie, nie można pod linuksem stworzyć &#8220;ukrytego wolumenu&#8221; &#8211; na etapie tworzenia wyskakuje monit &#8220;The selected feature is currently not supported on your platform.&#8221;. Więc, niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego po próbie zamontowania zaszyfrowanego pliku w trybie tekstowym, dostaję jeszcze pytanie o włączenie ochrony ukrytego wolumenu? :/ I nie da się tego wyłączyć (OK, ja nie znalazłem, jeśli komuś się udało to proszę o info).</p>
<p>No dobra, powyżej skłamałem. Obeszłem problem brzydkim hackiem &#8211; w swoim skrypcie po prostu pobieram hasło samodzielnie, a następnie przekazuję je do odpowiednio wywołanej instancji TrueCrypta poprzez STDIN. Brzydkie, brudne, i źle działa przy błędnie wpisanym haśle, ale to akurat szczegół. Ważne że chwilowo działa&#8230;</p>
<p>To by było na tyle moich bojów z nową wersją programu. Zainteresowanych tematem odsyłam do dwóch artykułów:</p>
<ul>
<li>wspomniany wcześniej artykuł na <a href="http://www.jarzebski.pl/read/nowy-truecrypt-5.so">jarzebski.pl</a></li>
<li>bardzo ciekawy artykuł na temat starszej wersji TrueCrypta na <a href="http://jakilinux.org/howto/truecrypt-prawdziwe-szyfrowanie/">jakilinux.org</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/360/truecrypt-50/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Killer!</title>
		<link>http://urzenia.net/355/killer/</link>
		<comments>http://urzenia.net/355/killer/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Jan 2008 03:07:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[code]]></category>
		<category><![CDATA[killer]]></category>
		<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[perl]]></category>
		<category><![CDATA[script]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/355/killer/</guid>
		<description><![CDATA[Zrobiłem Killera ;) Killer to skrypt w perlu który wyświetla tabelę dostępnych procesów, i pozwala wysłać dowolny sygnał (komenda kill w linuksie) do wybranych procesów. Działanie jest bardzo proste, wygląd jeszcze bardziej&#8230; Jak ktoś ma ochotę dorobić ładne cssy to jestem za tym żeby je tam dorzucić ;) Skrypt jest do pobrania z jego strony [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zrobiłem Killera ;)</p>
<p>Killer to skrypt w perlu który wyświetla tabelę dostępnych procesów, i pozwala wysłać dowolny sygnał (komenda <code>kill</code> w linuksie) do wybranych procesów. Działanie jest bardzo proste, wygląd jeszcze bardziej&#8230; Jak ktoś ma ochotę dorobić ładne cssy to jestem za tym żeby je tam dorzucić ;)</p>
<p>Skrypt jest do pobrania z jego strony domowej: <a href="http://repo.urzenia.net/Perl:Killer">repo.urzenia.net/Perl:Killer</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/355/killer/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ubuntu na Toshiba Satellite A200 1S9</title>
		<link>http://urzenia.net/354/ubuntu-na-toshiba-satellite-a200-1s9/</link>
		<comments>http://urzenia.net/354/ubuntu-na-toshiba-satellite-a200-1s9/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Jan 2008 17:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[atheros]]></category>
		<category><![CDATA[gutsy]]></category>
		<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[radeon 2400]]></category>
		<category><![CDATA[radeonhd]]></category>
		<category><![CDATA[satellite]]></category>
		<category><![CDATA[ubuntu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/354/ubuntu-na-toshiba-satellite-a200-1s9/</guid>
		<description><![CDATA[Jako że mojej kobiecie zepsuł się komputer (tzn zaczął się psuć, ale jak na karcie graficznej i na płycie głównej są &#8216;wypchane&#8217; kondensatory to nie wróżę im długiego życia), trzeba było coś z tym zrobić. Stwierdziłem że nie będę się wygłupiał i rzęcha z 2k2 roku naprawiał i kombinował, szczególnie że Ani marzył się laptop. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jako że mojej kobiecie zepsuł się komputer (tzn zaczął się psuć, ale jak na karcie graficznej i na płycie głównej są &#8216;wypchane&#8217; kondensatory to nie wróżę im długiego życia), trzeba było coś z tym zrobić. Stwierdziłem że nie będę się wygłupiał i rzęcha z 2k2 roku naprawiał i kombinował, szczególnie że Ani marzył się laptop. Poszliśmy i kupiliśmy laptopa.</p>
<p>Jako ciekawostka: model jaki wybraliśmy jest w &#8220;Nie dla idiotów&#8221; tańszy niż w większości sklepów w necie&#8230; Zdziwiłem się &#8211; choć wyboru nie miałem, musiałem kupić go w MM ;)</p>
<p>Wybrałem dla niej <a href="http://eu.computers.toshiba-europe.com/cgi-bin/ToshibaCSG/jsp/productPage.do?service=EU&#038;PRODUCT_ID=135291">Toshibę Satellite A200 1S9</a>. IMHO bardzo fajny sprzęt za tą cenę, dobrego i lubianego przeze mnie producenta (zawsze lubiłem laptopy Satellite).</p>
<p>Wybierając go zrobiłem jeden błąd, którego wystrzegałem się całe moje informatyczne &#8220;<em>&#8220;<a href="http://urzenia.net/rzycie">rzycie</a>&#8220;</em>&#8220;: w laptopie jest karta ATI. O ile nie jest to problem pod Windowsem, o tyle na tym laptopie Windows będzie używany raz na kilka miesięcy. W sumie zrobiłem także drugi błąd, ale jego się nie wystrzegałem wcześniej ;) Tym drugim błędem jest to że jest tam karta sieciowa (wszędzie poniżej mówię o Wi-Fi) do której nie znalazłem działających wolnych sterowników, a <a href="http://ndiswrapper.sourceforge.net/">ndiswrapper</a> średnio sobie z nim radzi&#8230;</p>
<p>OK, wymieniłem 2 najważniejsze problemy, a poniżej sposób na poradzenie sobie z nimi.</p>
<p>Moje założenia które przyświecały mi przy instalacji:</p>
<ul>
<li>Windows na laptopie zostaje (dysk jest 160GB więc te 20GB Ania przeżyje)</li>
<li>instalowanie z płyty Ubuntu Gutsy (7.10)</li>
</ul>
<p>Na pewno nie ma sensu próby wywalenie Windowsa i instalacja go z dostarczanej płyty na własnym rozmieszczeniu partycji &#8211; instalator na to nie pozwala :( Trzeba odpalić system z płyty Ubuntu (przy starcie komputera F12 i wybrać bootowanie z DVD), po uruchomieniu środowiska graficznego uruchomić GParted (System -> Administracja -> Partition Editor), i tam wybrać zmniejszenie drugiej partycji (pierwsza to jakaś backupowa czy inne gówna Toshibianego Windowsa, lepiej to zostawić w sumie). Z powstałego w ten sposób wolnego miejsca utworzyłem najpierw partycję Primary na swap (1024MB), z pozostałego miejsca parycję Extended, a na niej dwie partycje logiczne: 20480 na / (trzeba ustawić taki punkt montowania) z systemem plików ext3, a resztę podpiąłem pod /home (również ext3).</p>
<p>Przechodzimy dalej, aż do etapu gdy zacznie się wszystko kopiować na dysk. Niech sobie kopiuje, wróć do tekstu za jakąś godzinę&#8230;</p>
<p>Zakładam że wszystko jest już skopiowane, system się zrestartował i uruchomił na nowo i wszystko gra i buczy. Prawie wszystko&#8230;</p>
<p>Trzeba zacząć od instalacji sieci. W tym celu potrzebny jest najnowszy kernel dostępny w repo (2.6.22-14). Ściągamy go (korzystając z drugiego kompa lub logując się na Windowsie), wracamy do linuksa, i instalujemy:</p>
<pre><code>% sudo dpkg -i linux*deb</code></pre>
<p>Potrzebny będzie także pakiet <code>ndiswrapper</code> i <code>madwifi</code> &#8211; znajdziesz je na płycie instalacyjnej. Potraktować je należy podobnie jak te z kernelem. Teraz trzeba podrzucić Windowsowy sterownik do karty sieciowej ndiswrapperowi. W tym celu na konsoli przechodzimy do katalogu Windowsa (<code>/media/sdb2/Windows/System32</code>) i poleceniem:</p>
<pre><code>sudo ndiswrapper -i net5211.inf</code></pre>
<p>instalujemy sterownik. Upewniamy się że system nie załaduje nam sterowników &#8216;natywnych&#8217;:</p>
<pre><code>sudo rmmod ath-pci ath-hal</code></pre>
<p>Do <code>/etc/modprobe.d/blacklist</code> jako root dopisujemy:</p>
<pre><code>blacklist ath-pci
blacklist ath-hal</code></pre>
<p>Usuwamy i dodajemy ponownie moduł ndiswrapper:</p>
<pre><code>sudo rmmod ndiswrapepr
sudo modprobe ndiswrapper</code></pre>
<p>W tym momencie sieć powinna już działać. Jeśli po wydaniu komendy <code>iwconfig</code> znajdziesz interfejs <code>wlan0</code>, to wszystko OK. Jeśli nie, to poszukaj na <a href="">wiki ndiswrappera</a> co może nie być w porządku.</p>
<p>Jeśli chodzi o interfejs Wi-Fi, to pozostaje kazać zapisać konfigurację modułów:</p>
<pre><code>sudo ndiswrapper -m
sudo ndiswrapper -mi
sudo ndiswrapper -ma</code></pre>
<p>Pozostaje skonfigurować dostęp do sieci korzystając z NetworkManagera, i powinno działać.</p>
<p>Niestety, nie zawsze po restarcie sieć wstaje. Nie miałem czasu szukać czemu i czy można coś na to zaradzić. Najprostszą metodą jest zrestartowanie komputera (czasem kilkukrotne), można też spróbować usunąć i ponownie załadować moduł ndiswrapper:</p>
<pre><code>sudo rmmod ndiswrapper
sudo modprobe ndiswrapper</code></pre>
<p>Z kartą graficzną jest mniejszy nieco problem (jeśli już się wie czego szukać i co zrobić). Nie ma sensu instalowanie z repo sterowników &#8216;radeonhd&#8217; czy &#8216;flgrx&#8217; &#8211; nie działają (przynajmniej na chwilę obecną). Nie ma sensu też ściągać ze strony ATI najnowszej wersji sterów (również nie działają). Chyba za świeży chipset :(</p>
<p>Jedynym rozwiązaniem które zaczęło mi działać, to samemu skompilować moduł &#8216;radeonhd&#8217; z repozytorium. Cała operacja jest opisana na stronie <a href="http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&#038;item=843&#038;num=1">phoronix.com/scan.php?page=article&#038;item=843&#038;num=1</a>.</p>
<p>To samo po polsku w kilku krokach:</p>
<ol>
<li>Trzeba zainstalować na początek kilka narzędzi w systemie:
<pre><code>sudo apt-get install build-essential git-core configure-debian automake autoconf xorg-dev libtool</code></pre>
</li>
<li>pobieramy źródła modułu:
<pre><code>git-clone git://anongit.freedesktop.org/git/xorg/driver/xf86-video-radeonhd</code></pre>
</li>
<li>budujemy i instalujemy moduł:
<pre><code>cd xf86-video-radeonhd/
./autogen.sh --prefix=/usr/
make
sudo make install</code></pre>
</li>
<li>poprawiamy konfigurację serwera X, zmieniając obecny sterownik (prawdopodobnie <code>vesa</code>) na <code>radeonhd</code>. Edytujemy w tym celu plik <code>/etc/X11/xorg.conf</code> jako root, znajdujemy linijkę <code>Driver "vesa"</code> i zmieniamy co trzeba. Ddodatkowo trzeba na razie ręcznie wyłączyć kilka modułów, których ta wersja sterownika na razie nie pbsługuje. Na końcu tego pliku trzeba dopisać:
<pre><code>Section "Extensions"
Option "Composite" "Off"
EndSection

Section "ServerFlags"
Option "AIGLX" "Off"
EndSection</code></pre>
</li>
</ol>
<p>Voila! :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/354/ubuntu-na-toshiba-satellite-a200-1s9/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ubuntu 7.10 (Gutsy Gibbon) T3</title>
		<link>http://urzenia.net/345/ubuntu-710-gutsy-gibbon-t3/</link>
		<comments>http://urzenia.net/345/ubuntu-710-gutsy-gibbon-t3/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Jul 2007 06:32:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[ubuntu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/345/ubuntu-710-gutsy-gibbon-t3/</guid>
		<description><![CDATA[Od jakiegoś czasu używam na desktopie Ubuntu. Począwszy od chyba 6.06 (jak nie wcześniej, nie pamiętam już) aż do teraz. Wczoraj mnie podkusiło żeby spróbować wersji niestabilnej (tzn każdego Ubuntu próbuję, ale zazwyczaj nie 3 m-ce przed wydaniem wersji stabilnej ;) Metoda upgrade&#8217;u: zmiana wpisów w /etc/apt/sources.list, ja robię zawsze tylko zmianę w nazwie wersji, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od jakiegoś czasu używam na desktopie Ubuntu. Począwszy od chyba 6.06 (jak nie wcześniej, nie pamiętam już) aż do teraz. Wczoraj mnie podkusiło żeby spróbować wersji niestabilnej (tzn każdego Ubuntu próbuję, ale zazwyczaj nie 3 m-ce przed wydaniem wersji stabilnej ;)</p>
<p>Metoda upgrade&#8217;u: zmiana wpisów w <code>/etc/apt/sources.list</code>, ja robię zawsze tylko zmianę w nazwie wersji, w tym przypadku: <strong>feisty</strong> zamieniłem na <strong>gutsy</strong>. Później na konsoli:</p>
<pre><code>% sudo apt-get update
[...]
% sudo apt-get -d dist-upgrade # tutaj nie byłem jeszcze pewien czy na pewno chcę ryzykować ;)
% sudo apt-get dist-upgrade</code></pre>
<p>Do ściągnięcia było 953MB, ponad 1250 pakietów. Ściągnęło się, jak się już zdecydowałem na ten odważny ( ;) ) krok, to i zainstalowałem wszystkie pakiety, i restart. Wstał &#8211; bez problemów. Ale próba zalogowania się powodowała wyłożenie się X-ów. Tu problemem był beryl &#8211; wystarczyło zalogować się na &#8220;zwykłą&#8221; sesję Gnome i poszło. Jeszcze kilka razy się coś wysypało, ale już teraz działa bezproblemowo. Stwierdziłem, że za prosto&#8230; no to trzeba dorzucić jakiegoś compiza ;) To już było trudniejsze.</p>
<p>Dodałem repozytoria do <code>sources.list</code>, <code>update</code>, próba instalacji wszystkiego co może być potrzebne &#8211; poszło. Próba odpalenia &#8211; dupa&#8230; I tutaj popełniłem mój największy błąd: postanowiłem odinstalować emerald-a, bo stwierdziłem że może coś nie grać z nim &#8211; w końcu to &#8216;berylowy&#8217; emerald ;) Wywalony, próba instalacji ponowna, i nic z tego &#8211; problem z biblioteką libwnck, której beryl potrzebuje w wersji libwnck18 >= 2.1.5, a w GG (Gutsy Gibbon) jest wersja libwnck22. Na nic próby nacisku, walki etc &#8211; nie da się zainstalować i koniec ;) Apt-get nie pozwala. A ja nie znam na tyle apt-geta (jak kiedyś poldka) żebym wiedział jak go zmusić do czegoś czego ten nie chce. W ogóle słabo znam te debiany &#8211; kiedyś za czasów kiedy bawiłem się admnistrowaniem serwerami poświęcałem czas na naukę danego systemu. Od tego czasu nieco już minęło, a ja wolę używać systemu niż się go uczyć przez 2 miesiące :) <em>&#8220;<a href="http://urzenia.net/rzycie">Rzycie</a>&#8220;</em>. Po próbach googlania, czytania, szukania etc, postanowiłem pościągać nieco pakietów ze strony <a href="http://packages.ubuntu.com/gutsy">packages.ubuntu.com/gutsy</a>, co było strzałem w dziesiątkę. Po usunięciu wszystkiego compizowo-berylowo-emeraldowego z systemu, ściągnięciu wszystkiego co trzeba (co kojarzyło się z emeraldem i compizem) ręcznie z podanej strony, i zainstalowaniu poprzez <code>% sudo dpkg -i *deb</code> compiz ruszył. Yes!</p>
<p>Jeszcze troszkę walki żeby go uruchomić wraz z logowaniem się do systemu (system &gt;&gt; preferencje &gt;&gt; sesje i trzeba dodać dwie pozycje: <code>compiz --replace cpp</code> i <code>emerald --replace</code>), konfiguracja, żeby animacje były szybsze i kilka innych drobiazgów, i od wczoraj od północy cieszę się działającym compizem na Ubuntu GG :)</p>
<p>Wrażenia z użytkowania GG?</p>
<dl>
<dt>pozytywne:</dt>
<dd>
<ul>
<li>wstaje szybciej</li>
<li>działa szybciej</li>
<li>w końcu mam osobno na klawiaturze usypianie laptopa, jak i blokowanie klawiatury. Wcześniej działało (z klawiatury) tylko blokowanie wciskając kombinację klawiszy odpowiadającą za usypianie&#8230;</li>
<li>jest vim 7.1 ;]</li>
</ul>
</dd>
<dt>negatywne:</dt>
<dd>
<ul>
<li><del datetime="2007-07-27T06:17:30+00:00">nie działa usypianie :(</del> nie działa budzenie po usypianiu. Wisi w kosmosie, trzeba go wyłączyć (trzymając power kilka sekund) i bootować od nowa. Porażka :(</li>
<li>częściej mi opera muli &#8211; szczególnie przy flashkach</li>
<li>trochę rzeczy gdzie nie ma polskich tekstów (nie przeszkadza mi zbytnio, choć przyzwyczaiłem się do polskiego ;) )</li>
<li>nie działał mi truecrypt, ale też to już zwalczyłem (ściągnięcie źródeł, przejście do katalogu <code>Linux</code>, <code>% sudo ./build.sh</code> &#8211; trzeba mieć rozpakowane źródła kernela w <code>/usr/src/linux</code>, <code>% sudo cp Kernel/truecrypt.ko /usr/share/truecrypt/kernel/truecrypt-2.6.22.ko</code> i voila!) ;)</li>
<li>gajim nie pobierał z keyringa haseł do moich kont &#8211; trzeba było wywalić z pliku konfiguracyjnego gdzie i jakie są to hasła, i podac je jeszcze raz &#8211; wtedy zaskoczył</li>
</ul>
</dd>
</dl>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/345/ubuntu-710-gutsy-gibbon-t3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ubuntu budzi się i działa!</title>
		<link>http://urzenia.net/340/ubuntu-budzi-sie-i-dziala/</link>
		<comments>http://urzenia.net/340/ubuntu-budzi-sie-i-dziala/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Apr 2007 15:32:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[ubuntu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/340/ubuntu-budzi-sie-i-dziala/</guid>
		<description><![CDATA[Od jakiegoś czasu męczyłem się z Ubuntu, ponieważ na laptopie usypianie działało bez problemu, ale po wybudzeniu się jakieś 4/10 razy niestety nie działała klawiatura ani touchpad. Za to działała np. podłączona poprzez USB myszka. Strasznie irytowało, i niestety powodowało że nie dało się z tego korzystać na dłuższą metę. Dzisiaj, szukając czegoś na necie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od jakiegoś czasu męczyłem się z Ubuntu, ponieważ na laptopie usypianie działało bez problemu, ale po wybudzeniu się jakieś 4/10 razy niestety nie działała klawiatura ani touchpad. Za to działała np. podłączona poprzez USB myszka. Strasznie irytowało, i niestety powodowało że nie dało się z tego korzystać na dłuższą metę. Dzisiaj, szukając czegoś na necie, niechcący trafiłem do Launchpada Ubuntu, gdzie ktoś oczywiście ten błąd ponownie zgłosił. I nie dość tego, znalazłem też diffa do pakietu ubuntu, który tak naprawdę dodaje dwa pliki, dzięki którym nie ma problemu z działaniem klawiatury/touchpada po wybudzeniu laptopa!</p>
<p>Patch znajduje się pod adresem: <a href="http://librarian.launchpad.net/6787628/i8042-keyboard.patch">librarian.launchpad.net/6787628/i8042-keyboard.patch</a>, natomiast jeśli ma ktoś problem z odczytaniem co on robi, to już tłumaczę:</p>
<ol>
<li>najpierw trzeba utworzyć plik <code>/etc/acpi/resume.d/40-i8042-input.sh</code> i wpisać tam:
<pre><code>
#!/bin/sh

# Rebind the AT keyboard interface.
if [ -f /sys/bus/platform/drivers/i8042/bind ]; then
  echo -n "i8042" > /sys/bus/platform/drivers/i8042/bind
fi</code></pre>
</li>
<li>następnie tworzymy plik <code>/etc/acpi/suspend.d/20-i8042-input.sh</code> z zawartością:
<pre><code>
#!/bin/sh

# Unbind the AT keyboard interface.
if [ -f /sys/bus/platform/drivers/i8042/unbind ]; then
  echo -n "i8042" > /sys/bus/platform/drivers/i8042/unbind
fi</code></pre>
</li>
<li>trzeba jeszcze nadać prawa wykonalności dla obydwu plików:
<pre><kbd>% sudo chmod 755 /etc/acpi/{resume.d/40-i8042-input.sh,suspend.d/20-i8042-input.sh}</kbd></pre>
</li>
</ol>
<p>Od tego momentu usypianie i wybudzanie laptopa stało się czystą przyjemnością! ;]</p>
<p>PS. Testowane na Feisty Fawn Beta.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/340/ubuntu-budzi-sie-i-dziala/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>VMWare pod Linuksem</title>
		<link>http://urzenia.net/307/vmware-pod-linuksem/</link>
		<comments>http://urzenia.net/307/vmware-pod-linuksem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Dec 2006 18:11:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/307/vmware-pod-linuksem/</guid>
		<description><![CDATA[Potrzebowałem ostatnio dostępu do Windowsa, ale nie zamierzałem instalować go obok mojego Ubuntu (tak tak, już od dość długiego czasu nie używam PLD ;] ), więc zabrałem się za VMware. Firma VMware udostępnia za darmo narzędzie VMware Player, którego można używać do &#8220;odtwarzania&#8221; gotowych obrazów, natomiast nie da się nim utworzyć tegoż obrazu. Do tego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Potrzebowałem ostatnio dostępu do Windowsa, ale nie zamierzałem instalować go <em>obok</em> mojego <a href="http://ubuntu.com/">Ubuntu</a> (tak tak, już od dość długiego czasu nie używam <a href="http://pld-linux.org/">PLD</a> ;] ), więc zabrałem się za <a href="http://vmware.com/">VMware</a>. Firma VMware udostępnia za darmo narzędzie VMware Player, którego można używać do &#8220;odtwarzania&#8221; gotowych obrazów, natomiast nie da się nim utworzyć tegoż obrazu. Do tego celu można użyć VMware Server/Workstation (bez klucza nie da się nim odtworzyć obrazu). A później tą metodą uzyskany obraz użyć pod VMware Playerem (ależ głupi Ci rzymi^W^W VMware&#8217;owianie ;) ). Spokojnie da się zainstalować potrzebnego nam Windowsa (w moim przypadku Home Edition). Gorzej później z jego używaniem&#8230; Wszystko jest maksymalnie wolne i nieprzyjemne w użyciu :)</p>
<p>Wersja Server czy też Workstation posiada możliwość zainstalowania czegoś, co się nazywa VMware Tools. Wchodzi się grzecznie w menu, klika odpowiednią opcję, on sam ściąga, instaluje i koniec. Dzięki temu dodatkowi system pod VMware dostaje pakiet sterowników, m.in. do karty graficznej, i wszystko zaczyna działać, wg mojej subiektywnej opinii, około 3-4x szybciej.</p>
<p>Super. Ale wersja Player takiego <em>fiuczera</em> w menu nie posiada. Więc jak przyśpieszyć system? Otóż poprzez ręczną instalację rzeczonych Toolsów.</p>
<p>A oto instrukcja krok po kroku:</p>
<ol>
<li>trzeba ściągnąć ostatnią możliwą bez autoryzacji do pobrania wersję VMware Workstation (np. stąd: <a href="http://www.vmware.com/download/ws/">http://www.vmware.com/download/ws/</a>)</li>
<li>znaleźć w ściągniętym archiwum plik o nazwie <em>windows.iso</em> (np. <code>tar ztvf VMware-workstation-WERSJA_PLIKU.tar.gz | grep windows.iso</code>)</li>
<li>wypakować tenże plik (np. <code>$ tar zxvf VMware-workstation-WERSJA_PLIKU.tar.gz vmware-distrib/lib/isoimages/windows.iso</code>)</li>
<li>podmontować wypakowany przed chwilą plik .iso pod wybrany katalog &#8211; ważne, żeby był on dostępny z poziomu zainstalowanego Windowsa &#8211; ja sobie udostępniłem go poprzez FTP (np. <code>mount -o loop vmware-distrib/lib/isoimages/windows.iso /tmp/vmware_tools</code>)</li>
<li>z poziomu Windowsa uruchamiamy plik <em>setup.exe</em></li>
<li>cieszymy się z szybkiego i przyjemniejszego działania Windowsa :)</li>
</ol>
<p>Po tych operacjach czasami warto zrestartować Windowsa, żeby w pełni wykorzystać możliwości Toolsów (jak np automatyczną zmianę rozdzielczości ekranu Windowsa dopasowaną do wielkości otworzonego przez nas okna :) ).</p>
<p><a href="http://www.brandonhutchinson.com/Installing_VMware_Tools_with_VMware_Player.html">źródło</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/307/vmware-pod-linuksem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ewolucja</title>
		<link>http://urzenia.net/199/ewolucja/</link>
		<comments>http://urzenia.net/199/ewolucja/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Oct 2005 19:52:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/?p=199</guid>
		<description><![CDATA[Właśnie (no dobra, wczoraj), nastąpiła [r]ewolucja. Na moim desktopie. Dotychczasowego klienta poczty, Thunderbirda, zastąpił Evolution. Kilka powodów: szybszy &#8211; bez porównania. Thunderbird jest strasznie siermiężny, przy mojej kolekcji maili z list mailingowych wysiadał. Tak samo jak testowany przeze mnie w pierwszej kolejności Sylpheed-Claws, który po wejściu do folderu z 5k maili zżerał mi 100% mocy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie (no dobra, wczoraj), nastąpiła [r]ewolucja. Na moim desktopie. Dotychczasowego klienta poczty, <a href="http://thunderbird.pl">Thunderbird</a>a, zastąpił <a href="http://www.novell.com/pl-pl/products/desktop/features/evolution.html">Evolution</a>. Kilka powodów:</p>
<ul>
<li><strong>szybszy</strong> &#8211; bez porównania. Thunderbird jest strasznie siermiężny, przy mojej kolekcji maili z list mailingowych wysiadał. Tak samo jak testowany przeze mnie w pierwszej kolejności <a href="http://claws.sylpheed.org/">Sylpheed-Claws</a>, który po wejściu do folderu z 5k maili zżerał mi 100% mocy procesora, i czekałem około minuty na pokazanie listy maili. Nie wspominając o tym, co się działo jak próbowałem przeczytać jakieś maile z katalogu gdzie było 15k maili&#8230; Odpadł.</li>
<li><strong>prostszy w obsłudze</strong> &#8211; nie jestem newbie, więc sobie z chyba każdym softem dam radę jeśli będzie taka potrzeba, ale oczarowało mnie szybciutkie stworzenie odpowiednich filtrów do rozrzucania mi poczty po właściwych katalogach. Miodzio!</li>
<li><strong>więcej możliwości</strong> &#8211; zintegrowany kalendarz, znacznie bardziej rozbudowana, sensowna książka adresowa, lista zadań (tak, wiem, że istnieje <a href="http://www.mozilla.org/projects/calendar/sunbird.html">Sunbird</a>, ale jest to powolne, i dość często mi się sypie)</li>
<li><strong>ładniejszy</strong> &#8211; wiem, że do Tb są skórki i w ogóle, ale różnie z ich stabilnością, działaniem na nowszej wersji programu (ile razy musiałem czekać na zaktualizowanie skórki przez autora? :/ )</li>
</ul>
<p>To tak w dużym, telegraficznym skrócie. Najpierw próbowałem, jak pisałem wcześniej, testować <em>Sylpheed-Claws</em>, ale przy takiej ilości maili wysiadał, więc ja się nie będę z nim użerał. Na drugi ogień poszedł <a href="http://opera.com/">Operowy</a> klient, który wcześniej był zachwalany przez <a href="http://paweltkaczyk.midea.pl/330/">Pawła Tkaczyka aka Marvela</a>. Ale jakoś nie chciało mi się walczyć z nim i kombinować jak mu tu kazać wyświetlać takie fonty jakie ja chcę, a nie takie jakie on chce. Uznałem, że jak mam walczyć o cokolwiek, to mi się nie chce, i dałem spokój. I zacząłem testować <em>Evolution</em>. Przypadł mi do gustu prawie od razu, choć zanim go włączyłem miałem pewne opory, jako że naczytałem się o jego podobieństwach do Outlooka, i takie jakieś miałem nastawienie zdecydowanie negatywne. Przeszło mi, a później urzekł mnie prostatoą i szybkością stworzenia właściwych filtrów. I tak na razie zostało. Mam jeszcze kilka problemów do rozwiązania, i muszę nabrać nowych nawyków przy przeglądaniu poczty, ale to szczegół. Wydaje mi się, że warto&#8230; :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/199/ewolucja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>rmvb &amp; mplayer</title>
		<link>http://urzenia.net/110/rmvb-mplayer/</link>
		<comments>http://urzenia.net/110/rmvb-mplayer/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 May 2005 02:11:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/2005/05/16/110/</guid>
		<description><![CDATA[aby dzialaly filmy .rmvb w mplayerze nalezy zainstalowac sterowniki ze strony mplayera: rp9codecs-win32-[data] i sprobowac obejrzec film. jesli sie wywali, trzeba skrocic co nieco film &#8211; przydatna bedzie komenda: dd if=nazwa_pliku.rmvb of=nazwa_pliku2.rmvb bs=1M count=$(echo &#8220;`du -sm nazwa_pliku.rmvb &#124; awk &#8216;{print $1}&#8217;` &#8211; 2&#8243; &#124; bc) wymagane programy: dd, awk, du i bc. aktualizacja: przeciez nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>aby dzialaly filmy .rmvb w mplayerze nalezy zainstalowac sterowniki ze strony mplayera: <code>rp9codecs-win32-[data]</code> i sprobowac obejrzec film. jesli sie wywali, trzeba skrocic co nieco film &#8211; przydatna bedzie komenda:</p>
<blockquote><p>dd if=nazwa_pliku.rmvb of=nazwa_pliku2.rmvb bs=1M count=$(echo &#8220;`du -sm nazwa_pliku.rmvb | awk &#8216;{print $1}&#8217;` &#8211; 2&#8243; | bc)</p></blockquote>
<p>wymagane programy: <code>dd</code>, <code>awk</code>, <code>du</code> i <code>bc</code>.</p>
<p><ins datetime="2005-05-21T20:23:57-02:00">aktualizacja:</ins></p>
<p>przeciez nie trzeba zaprzegac do tego <code>bc</code>:</p>
<blockquote><p>dd if=nazwa_pliku.rmvb of=nazwa_pliku2.rmvb bs=1M count=$(du -sm nazwa_pliku.rmvb | awk &#8216;{print $1 &#8211; 2}&#8217;)</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/110/rmvb-mplayer/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>mysql &#8211; rozwiazanie</title>
		<link>http://urzenia.net/97/mysql-rozwiazanie/</link>
		<comments>http://urzenia.net/97/mysql-rozwiazanie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Apr 2005 15:36:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[mysql]]></category>
		<category><![CDATA[pld]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/?p=97</guid>
		<description><![CDATA[banal. ale przy okazji wyszedl niezly bezsens&#8230; # grep mysql /etc/tcpd/hosts.allow mysqld: ALL: allow # i smiga. ale czy rzeczywiscie brak wpisu (a w tym wypadku &#8211; niewlasciwy wpis) powinien powodowac segfault mysqla przy probie polaczenia ? dla mnie bzdura. niech nie pozwoli sie polaczyc, niech wywali jakis msg, ale kuzwa, nie segfault !!! w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>banal. ale przy okazji wyszedl niezly bezsens&#8230;</p>
<pre><code># grep mysql /etc/tcpd/hosts.allow
mysqld: ALL: allow
# </code></pre>
<p>i smiga. ale czy rzeczywiscie brak wpisu (a w tym wypadku &#8211; niewlasciwy wpis) powinien powodowac <code>segfault</code> mysqla przy probie polaczenia ? dla mnie bzdura. niech nie pozwoli sie polaczyc, niech wywali jakis msg, ale kuzwa, nie <code><strong>segfault</strong></code> !!!</p>
<p>w sumie drugi raz sie przejechalem, ale nie do konca udalo mi sie wszystko powiazac&#8230;</p>
<p>pamietajac wlasnie ten poprzedni raz, oidp to bylo z serwerem jabbera, dodalem wpis do <code>/etc/tcpd/hosts.allow</code>:</p>
<pre><code>mysql: ALL: allow</code></pre>
<p>niestety, proces nazywa sie <code>mysqld</code>, a mi sie cos pozajaczkowalo. i <code>tcpwrappers</code> nie puszcal polaczen. ale kuzwa, dalej uwazam za maksymalna bzdure to, ze wali po oczach <code>segfault</code>em zamiast zwyczajnie zabronic sie polaczyc. czy chocby siakis mesg&#8230; ech :/</p>
<p>dzieki ci, boze, za <code>strace</code>&#8216;a&#8230; ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/97/mysql-rozwiazanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>mysql</title>
		<link>http://urzenia.net/93/mysql/</link>
		<comments>http://urzenia.net/93/mysql/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Apr 2005 23:30:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[mysql]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/2005/04/14/93/</guid>
		<description><![CDATA[na serwerze jest sobie mysql 4.0.x. bodajze x = 24 obecnie (wczesniej bylo 20, ten sam problem), ale moge krzanic a sprawdzac mi sie nie chce. google niewiele sensownego mowia o moim problemie, wiec nieco szlag mnie trafia. gdzie lezy problem? musze uruchomic mysql tak, zeby mozna sie bylo zalogowac zdalnie do niego. no wiec [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>na serwerze jest sobie mysql 4.0.x. bodajze x = 24 obecnie (wczesniej bylo 20, ten sam problem), ale moge krzanic a sprawdzac mi sie nie chce. google niewiele sensownego mowia o moim problemie, wiec nieco szlag mnie trafia.<br />
gdzie lezy problem?</p>
<p>musze uruchomic mysql tak, zeby mozna sie bylo zalogowac zdalnie do niego. no wiec zahaszowalem w konfigu skip-network.<br />
ustawilem grzecznie odpowiednie bind-address. probowalem rowniez bez tego, ale nic to nie zmienia.</p>
<p>zrestartowalem mysql.</p>
<p>dodalem odpowiednie uprawnienia dla usera login@%.</p>
<p>zrobilem flush-privileges.</p>
<p>wszystko ladnie smiga, proba polaczenia z mysql z podanym parametrem -h:</p>
<pre><kbd>% mysql -h adres -u user -p</kbd></pre>
<p>po chwili mam mesga, ze polaczenie zerwane w trakcie wykonywania query czy jakos podobnie, po zalogowaniu na serwer (dobrze ze mam klucze, bo bez mysql na serwer normalnie nie da sie zalogowac&#8230;) <code>service mysql status</code> pokazuje ze nie dziala ale podsystem zablokowany (zginal tak szynko ze z <code>/var/lock/subsys</code> nie usunal locka).</p>
<p>w logach:</p>
<blockquote cite="@logi systemowe PLD"><p>/usr/sbin/mysqld: gotowe do polaczenia  PLD Linux Distribution MySQL RPM<br />
mysqld got signal 11;<br />
This could be because you hit a bug. It is also possible that this binary<br />
or one of the libraries it was linked against is corrupt, improperly built,<br />
or misconfigured. This error can also be caused by malfunctioning hardware.<br />
We will try our best to scrape up some info that will hopefully help diagnose<br />
the problem, but since we have already crashed, something is definitely wrong<br />
and this may fail.</p>
<p>key_buffer_size=8388608<br />
read_buffer_size=131072<br />
max_used_connections=0<br />
max_connections=100<br />
threads_connected=0<br />
It is possible that mysqld could use up to<br />
key_buffer_size + (read_buffer_size + sort_buffer_size)*max_connections = 225791 K<br />
bytes of memory<br />
Hope that&#8217;s ok; if not, decrease some variables in the equation.</p></blockquote>
<p>moge sobie dowolnie mieszac zmiennymi, ilosc potrzebnej mu pamieci w msg spada do jakichs 60mb etc (chwilowo na serwerze zostalo tylko 512mb ramu, ale to przejsciowe), ale ten mesg sie dalej pokazuje wraz z wykladaniem sie mysql przy probioe polaczenia zdalnego. </p>
<p>proba polaczenia z serwera, ale z podanym parametrem <code>-h adres</code> powoduje dokladnie to samo. tylko dzialania na sockecie sa ok :/ nic nie czaje. no nic, moze zaraz na pisze na listy pld, moze cos pomoga (probowalem juz nawet mielic mysql samemu etc, i dalej to samo :///).</p>
<p><ins datetime="2005-04-19T17:37:05-02:00">a tutaj mamy <a href="http://urzenia.net/97/mysql-rozwiazanie/">rozwiazanie problemu</a>&#8230;</ins></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/93/mysql/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>amd64 i pld</title>
		<link>http://urzenia.net/67/amd64-i-pld/</link>
		<comments>http://urzenia.net/67/amd64-i-pld/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Feb 2005 16:52:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[pld]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/2005/02/23/67/</guid>
		<description><![CDATA[jakis czas temu walczylem z instalacja pld na amd64. po jakims czasie mi sie udalo, a rezultaty walki spisalem i wrzucilem na stara strone PLD. strona sie zmienila, opis poszedl sie bujac.. dzis tenze opis odzyskalem, wiec go wklejam tutaj. uwaga: ponizsze notatki pochodza sprzed paru ladnych miesiecy, w sumie ca pol roku, wiec niektore [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>jakis czas temu walczylem z instalacja pld na amd64. po jakims czasie mi sie udalo, a rezultaty walki spisalem i wrzucilem na stara strone <a href="http://pld-linux.org">PLD</a>. strona sie zmienila, opis poszedl sie bujac.. dzis tenze opis odzyskalem, wiec go wklejam tutaj.</p>
<p><strong>uwaga</strong>: <em>ponizsze notatki pochodza sprzed paru ladnych miesiecy, w sumie ca pol roku, wiec niektore kwestie etc moga byc nieprawdziwe/nieaktualne.</em></p>
<p>zaczalem od prob zainstalowania pld z plyt instalacyjnych dla i686 &#8211; system nawet sie nie bootowal ;) po krotkiej walce poszlo zapytanie na <a href="http://lists.pld-linux.org/pipermail/pld-discuss-pl/">pld-users-pl</a> &#8211; artur flinta podesłał mi <a href="http://www.averne.org/PLD-instalacja-amd64.txt">linka</a> (<a href="http://urzenia.net/wp-content/PLD-instalacja-amd64.txt">kopia</a>) do bardzo suchego opisu by averne (marcin dolinski) jak zainstalowac pld na amd64. sciagnelem zadany pakiet, rozpakowalem, zrobilem wszystko jak stalo w opisie &#8211; i zonk. nie moglem sie zalogowac. po zabootowaniu pojawial sie monit:</p>
<p class="cLinux"><samp>pldmachine login:</samp></p>
<p>co bym nie wpisal, po zatwierdzeniu enterem pojawial sie tenze sam monit&#8230; tak bez logow to ciezko cos wywnioskowac, a niestety averne nie pomyslal o dodaniu sysloga do pakietu ;) coz bylo zrobic &#8211; zaeftepowalem sie, sciagnelem gotowy pakiet dla amd64 (sciagalem syslog-ng), rozpakowalem pare odpowiednich plikow do odpowiednich katalogow (nie dalo sie schrootowac, jako ze przy probie wywalal info ze niewlasciwa werjsa bibliotek czy jakos tak, wiec pakiety &#8216;instalowalem&#8217; po odpaleniu konsolki z <a href="http://livecd.pl">pld live</a> &#8211; rozpakowywalem je za pomoca <a href="http://www.ibiblio.org/mc/">mc</a> i wgrywalem odpowiednie pliki w odpowiednie miejsca). tu mala uwaga &#8211; odpalenie srodowiska graficznego powodowalo szybszy lub pozniejszy zwis systemu, wiec radze dla pewnosci po prostu nie uzywac x&#8217;ow do tego celu.</p>
<p>do sysloga potrzeba jeszcze biblioteki <code>libwrap</code> (mozna sie tego dowedziec z pliku <code>INFO/REQUIRENAME</code> w pakiecie &#8211; po rozpakowaniu pakietu np za pomoca mc) &#8211; wiec ja rowniez w podobny sposób sciagnelem i &#8216;zainstalowalem&#8217;. proba odpalenia i zalogowania &#8211; oczywiscie dalej sie nie dalo. ale juz bylem pewien ze cos bede wiedzial &#8211; w koncu syslog musial cos zalogowac ;)</p>
<p>odpalilem ponownie system z pld live, w syslogu:</p>
<p class="cLinux"><samp>/sbin/mingetty: /bin/login: can&#8217;t exec tty1: no such file or diretory </samp></p>
<p>artur flinta podpowiedzial, zeby &#8216;zainstalowac&#8217; zwykly login zamiast heimdal-login. no wiec ftp, sciagnelem pakiet <code>login</code>, zastapilem odpowiednie pliki <code>heimdal-login</code> tymi z pakietu login, odpalam system &#8211; jest! w koncu moglem sie zalogowac ;)</p>
<p>reszta bylaby juz dosc prosta &#8211; gdyby nie to, ze zeby cos zainstalowac, potrzebowalem dostepu do sieci ;) niestety moj provider jest mało ruchliwy, i jakos nie chcial dac mi wystarczajaco szybko dostepu do internetu ;) (filtruje wszystko po mac-adresie, wiec prosta zmiana ip na adres innego komputera w biurze nic by nie dala). jako jednak ze inne komputery nie mialy tego problemu, pomyslalem najpierw zeby sciagnac wszystkie pakiety z ftp-a na jeden z komputerow ktore maja dostep do sieci, a pozniej wygenerowac indeksy (szczegoly: man poldek) i zapoldkowac sie na którys z biurowych komputerow. zaczalem zasysac wsio, wtedy przyszlo mi do glowy, ze powinno dac sie zmienic programowo mac-adres karty w laptopie&#8230; moje wysilki spelzly na niczym &#8211; nie bardzo mi to szlo ;) wtedy znow artur podpowiedzial mi ze wystarczy w <code>/etc/sysconfig/interfaces/ifcfg-ethX</code> (w zaleznosci od interfejsu ktoremu chcemy zmienic mac-a) dopisac linie:</p>
<p class="cLinux"><code>MACADDRESS=so:me:ma:ca:dd:re</code></p>
<p>i zrestartowac siec:</p>
<p class="cLinux"><code>/etc/init.d/network restart</code></p>
<p>zeby &#8216;samo sie&#8217; zmienilo ;)</p>
<p>oczywiscie podzialalo, no i od tego momentu moglem spokojnie sie zapoldkowac na odpowiednim ftp-ie i instalowac pakiety&#8230; :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/67/amd64-i-pld/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>przydatne narzedzia</title>
		<link>http://urzenia.net/62/przydatne-narzedzia/</link>
		<comments>http://urzenia.net/62/przydatne-narzedzia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Feb 2005 21:23:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/2005/02/17/62/</guid>
		<description><![CDATA[gtf wylicza modeline. w zyciu bym sie nie domyslil, ze takie narzedzie jest dostarczane wraz z xorg ;) a tak zawsze grzebalem w necie odnosnie podobnych kalkulatorow&#8230; to narzedzie jest bardzo proste w uzyciu. zalozmy, ze chcemy osiagnac rozdzielczosc 1280&#215;800, i odswiezanie 100hz. no to jedziemy: % gtf 1280 800 100 # 1280x800 @ 100.00 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<dl>
<dt>gtf</dt>
<dd>
<p>wylicza modeline. w zyciu bym sie nie domyslil, ze takie narzedzie jest dostarczane wraz z xorg ;) a tak zawsze grzebalem w necie odnosnie podobnych kalkulatorow&#8230; to narzedzie jest bardzo proste w uzyciu. zalozmy, ze chcemy osiagnac rozdzielczosc 1280&#215;800, i odswiezanie 100hz. no to jedziemy:</p>
<p class="cLinux"><kbd>% gtf 1280 800 100<br />
 # 1280x800 @ 100.00 Hz (GTF) hsync: 84.80 kHz; pclk: 147.89 MHz<br />
  Modeline "1280x800_100.00"  147.89  1280 1376 1512 1744  800 801 804 848  -HSync +Vsync</code></p>
<p>w zahaszowanej linijce mamy parametry jakie musi spelniac monitor zeby mogl wyswietlic dana rozdzielczosc. szczegoly w instrukcji obslugi monitora. w drugiej linijce, zaczynajacej sie od slowa <code>modeline</code> jest sama modeline. nalezy ja umiescic w pliku <code>/etc/X11/xorg.conf</code> w sekcji <code>screen</code>.</p>
<p><a href="http://www.x.org/">http://www.x.org/</a></p>
</dd>
<dt>aespipe</dt>
<dd>
<p>wczytuje plik ze standardowego wejscia, i na standardowe wyjscie zapodaje plik w postaci zaszyfrowanej. podstawowe uzycie:</p>
<p class="cLinux"><code>aespipe &lt; plik_zwykly &gt;plik_zaszyfrowany</code></p>
<p>przyklad:</p>
<p class="cLinux"><kbd>% aespipe &lt; a &gt; b</kbd><br />
<samp>Password: </samp><br />
<kbd>% cat b; echo</kbd><br />
<samp>cÅ®]Å½Å˜ÄÃ¡Â§UÃšÃuwÅąÅ </samp><br />
<kbd>%</kbd></p>
<p>przydatne do robienia zaszyfrowanych backupow i wszelkich innej masci szyfrowania plikow.</p>
<p><a href="http://loop-aes.sourceforge.net/">http://loop-aes.sourceforge.net/</a></p>
</dd>
<dt>agrep</dt>
<dd>odmiana grep. jedna z zalet jest mozliwosc podania separatora rekordow. domyslnie jest to znak nowej linii (takze w tradycyjnym <code>grepie</code>, tylko ze tu nie ma mozliwosci zmiany go), ale mozna za pomoca opcji <code>-d</code> tenze separator zmienic. inna z zalet jest mozliwosc podania wzorca w osobnym pliku. reszta w manie ;)</dd>
<dt>acl</dt>
<dd>
<p>nie, nie chodzi o listy kontroli dostepu ;) acl to advanced color logs. male ale przydatne czasem, jesli trzeba odnalezc cos w gaszczu logow. ten skrypt perla w bardzo mily dla oka sposob koloruje logi, dzieki czemu znacznie latwiej jest cos tam zrozumiec ;)</p>
<p>najprostsze uzycie:</p>
<p class="cLinux">
<pre><code>acl &lt; /var/log/messages</code></pre

co spowoduje wyswietlenie wszystkich logow ladnie pokolorowanych ;) lepiej uwazac, bo w messages czesto tychze wpisow jest bardzo duzo, i chwile moze zajac wyswietlenie ich wszystkich.

bardziej zaawansowane uzycie:
<p class="cLinux">
<pre><code>% tail  -f /var/log/syslog | acl</code></pre>
</p>
<p>co spowoduje wsywietlanie na biezaco pokolorowanych logow pojawiajacych sie stopniowo w <code>/var/log/syslog</code></p>
<p><a href="http://linuxrc.net/linuxrc.org/projects/acl/">http://linuxrc.net/linuxrc.org/projects/acl/</a></p>
</dd>
</dt>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/62/przydatne-narzedzia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>courier-{imap,pop3}</title>
		<link>http://urzenia.net/54/courier-imappop3/</link>
		<comments>http://urzenia.net/54/courier-imappop3/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Feb 2005 17:56:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/2005/02/12/54/</guid>
		<description><![CDATA[juz wiem, ze warto bylo sie przesiasc z dovecota na courier&#8217;a. jest nieco mniej zasobozerny, i znacznie lepiej wspolpracuje z outlookiem/thunderbirdem w zakresie imap (pop3 bez roznicy): nie mieszaja im sie katalogi (jeden tworzyl jedne, drugi drugie i sie nie mogli dogadac &#8211; a webmail wprowadzal dodatkowe zamieszanie) po doinstalowaniu i skonfigurowaniu fam&#8217;a na biezaco [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>juz wiem, ze warto bylo sie przesiasc z dovecota na courier&#8217;a. jest nieco mniej zasobozerny, i znacznie lepiej wspolpracuje z outlookiem/thunderbirdem w zakresie imap (pop3 bez roznicy):</p>
<ol>
<li>nie mieszaja im sie katalogi (jeden tworzyl jedne, drugi drugie i sie nie mogli dogadac &#8211; a webmail wprowadzal dodatkowe zamieszanie)</li>
<li>po doinstalowaniu i skonfigurowaniu fam&#8217;a na biezaco uaktualnia obecnosc (lub nie) maili (przy jednocznesnych operacjach via program/webmail), etc.</li>
</ol>
<p>nie wiem tylko jak bedzie gdy ktos rownoczesnie przez pop3 i przez imap bedzie walczyc&#8230; cos w dokumentacji czytalem ze ktores ma wiekszy priorytet, ale nie pamietam tera. tak czy inaczej, warto bylo. oczywiscie pozwala na autoryzacje z bazy :) co samo w sobie jest niezwykle wygodne mile i przyjemne ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/54/courier-imappop3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>w koncu sie udalo &#8211; konfig cz1</title>
		<link>http://urzenia.net/53/w-koncu-sie-udalo-uzupelnienie/</link>
		<comments>http://urzenia.net/53/w-koncu-sie-udalo-uzupelnienie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Feb 2005 05:36:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/2005/02/10/53/</guid>
		<description><![CDATA[zeby w pld zapewnic obsluge autoryzacji z bazy, trzeba przebudowac speca z odpowiednimi bcondami, ponieaaz domyslnie buduje sie z wylaczona obsluga baz danych. na szczescie zyczliwa dusza nalozyla mojego patcha, i teraz z cvs mozna pobrac poprawiona wersje speca: % cvs get SPECS/proftpd.spec w specu poprawilem tez quoty &#8211; bo byly jakies stare, zdezaktualizowane quoty [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>zeby w pld zapewnic obsluge autoryzacji z bazy, trzeba przebudowac speca z odpowiednimi bcondami, ponieaaz domyslnie buduje sie z wylaczona obsluga baz danych. na szczescie zyczliwa dusza nalozyla mojego patcha, i teraz z cvs mozna pobrac poprawiona wersje speca:</p>
<p class="cLinux pre"><code>% cvs get SPECS/proftpd.spec</code></p>
<p>w specu poprawilem tez quoty &#8211; bo byly jakies stare, zdezaktualizowane quoty (a raczej bcondy do nich), i nie dzialaly. w kazdym badz razie ja swojego proftpd zbudowalem tak:</p>
<p class="cLinux pre"><code>% ./builder proftpd --without ipv6 --with mysql --with quotamysql</code></p>
<p>jeszcze tylko zabraklo mi <code>libwrap-devel</code> wiec:</p>
<p class="cLinux pre"><code># pd -i libwrap-devel</code></p>
<p>(pd to u mnie alias do poldka)</p>
<p>teraz juz pakiet zbudowal sie poprawnie, poprawnie sie zainstalowal. czas na konfiguracje:</p>
<p class="cLinux pre"><code>#pam jest zupelnie nieprzydatny tutaj<br />
AuthPAM                     off<br />
AuthPAMAuthoritative        off<br />
#autoryzowac ma _tylko_ z bazy. jesli ktos chce takze z kont systemowych (ja nie chcialem),<br />
#to mozna dodac do ponizszej linijki  <code>mod_auth_unix.c</code> - lista dostepnych<br />
#modulow wyswietli sie po wydaniu komendy <code>proftpd -l</code><br />
AuthOrder mod_sql.c<br />
#i teraz najciekawsze:<br />
SQLAuthenticate users groups usersetfast groupsetfast<br />
SQLAuthTypes Encrypt<br />
SQLConnectInfo baza@host login haslo PERSESSION<br />
SQLGroupInfo groups groupname gid members<br />
SQLHomedirOnDemand off<br />
SQLMinUserGID 1000<br />
SQLMinUserUID 500<br />
SQLUserInfo users login password uid gid home shell<br />
SQLUserWhereClause "(date_expire IS NULL OR date_expire > NOW()) AND status='enabled'"</code></p>
<p>szczegoly odnosnie powyzszych (i nie tylko) pol mozna znalezc <a href="http://www.castaglia.org/proftpd/modules/mod_sql.html" title="opis dyrekty proftpd dla modulu mod_sql">na tej stronie</a></p>
<p>i smiga :) tylko musialem wylaczyc na razie te konfigi, bo jeszcze bazy danych nie mam uzupelnionej ;) dzis to bede musial zmienic, bo chce wywalic dovecota z serwera. a jesli wrzuce obecny konfig courier&#8217;a, to nie bedzie poczta mi dzialac bez uzupelnionej bazy&#8230; a skoro uzupelnie baze to bede mogl wrzucic powyzszy konfig proftpd&#8230; etc etc &#8211; takie koleczko male ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/53/w-koncu-sie-udalo-uzupelnienie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>w koncu sie udalo&#8230;</title>
		<link>http://urzenia.net/52/w-koncu-sie-udalo/</link>
		<comments>http://urzenia.net/52/w-koncu-sie-udalo/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Feb 2005 12:01:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/2005/02/09/52/</guid>
		<description><![CDATA[w koncu udalo mi sie uniezaleznic konta mailowo/ftpowe od serwerowych. wszystko trzymane w bazie. poczatkowo chcialem to zrobic za pomoca pam (mod_mysql.so), ale to bzdura, bo i tak sa potrzebne konta systemowe i tak. pam nie dostarcza takich informacji jak uid, gid czy homedir. wiec go w koncu olalem&#8230; soft: proftpd 1.2.10 (musialem popoprawiac troche [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>w koncu udalo mi sie uniezaleznic konta mailowo/ftpowe od serwerowych. wszystko trzymane w bazie. poczatkowo chcialem to zrobic za pomoca pam (mod_mysql.so), ale to bzdura, bo i tak sa potrzebne konta systemowe i tak. pam nie dostarcza takich informacji jak uid, gid czy homedir. wiec go w koncu olalem&#8230;</p>
<p>soft:</p>
<ul>
<li><strong>proftpd 1.2.10</strong> (musialem popoprawiac troche speca z pld, bo byl niektualny &#8211; gdzies w miedzyczasie sie zmienily opcje dotyczace quoty, a domyslny pakiet nie mial mod_sql wkomilowanego) &#8211; poprawiony spec lezy juz w cvs pld</li>
<li><strong>exim 4.43</strong></li>
<li><strong>courier imap {pop3, imap i authmysql}</strong></li>
<li><strong>pdns 2.9.16</strong></li>
</ul>
<p>dzieki temu zastawowi moge sobie ulatwic duuuuzo pracy. pozostaje mi teraz poprzenosic konta systemowe do bazy, zeby nie bylo problemow z logowaniem sie (chwiloiwo przez to musalem wrocic na dzisiejszy dzien do starych konfigow, bo inaczej nikt by nie odebral/wyslal poczty ani sie nie mogl zalogowac via ftp ;) ), ale dzis w nocy dokoncze dziela&#8230; :)</p>
<p>jestem z siebie zadowolony (tym bardziej ze wsio robilem z goraczka ca 38 stopni, chory i ogolnie rozbity ;) )</p>
<p>pozniej moze postaram sie poumieszczac przepisy na to co i jak zrobic zeby osiagnac podobny stan :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/52/w-koncu-sie-udalo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>eric3 ?</title>
		<link>http://urzenia.net/47/eric3/</link>
		<comments>http://urzenia.net/47/eric3/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Jan 2005 13:50:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[edytory]]></category>
		<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[logitech]]></category>
		<category><![CDATA[python]]></category>
		<category><![CDATA[vim]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/2005/01/29/47/</guid>
		<description><![CDATA[czasem rezygnuje z vima na rzecz eric3 dla programow w pythonie. dzis sie niezle przejechalem (w sumie drugi raz, ale za pierwszym razem stwierdzilem ze trzeba dac mu druga szanse): w pewnym momencie ot tak sobie powstal jakis zajebisty wyciek pamieci, ze tylko widzialem w gkrellmie jak mi znika ram (768) i swap(300) do zera [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>czasem rezygnuje z vima na rzecz eric3 dla programow w pythonie. dzis sie niezle przejechalem (w sumie drugi raz, ale za pierwszym razem stwierdzilem ze trzeba dac mu druga szanse): w pewnym momencie ot tak sobie powstal jakis zajebisty wyciek pamieci, ze tylko widzialem w gkrellmie jak mi znika ram (768) i swap(300) do zera z predkoscia zblizona do pierwszej kosmicznej&#8230; i po chwili ledwo mial sile mi kursor myszki przerysowywac w miare przesuwania po erkanie, nie mowiac o przelaczeniu pulpitu czy skillowaniu programu&#8230; chujnia. twardy reset :(</p>
<p>eric3 na razie idzie w odstawke na rzecz gvima. w sumie dobrze. nie bede musial sie rozmieniac na rozne edytory&#8230; :)</p>
<p>nie wiem jak to sie stalo ze zauwazylem to dopiero teraz: po prawej stronie lewego shifta (;) )mam dodatkowy przycisk oznaczony jako backslash/more(pipe), ale generuje mi znaki &lt; i &gt; (ten drugi to z shiftem ;) )</p>
<p>podmapowalem je sobie od razu pod to co jest na nich narysowane, bo stwierdzilem ze to moze byc bardziej przydatne:</p>
<p class="cLinus pre"><code>keycode 94 = backslash bar</code></p>
<p>jako ze po tej operacji przestaly dzialac mi &lt; i &gt; znajdujace sie nad , i . ;) to poprawic tez trzeba bylo i to:</p>
<p class="cLinux pre"><code>keycode 59 = comma less<br />
keycode 60 = period greater</code></p>
<p>jak na razie smiga ;)</p>
<p>przy okazji sprawdzilem cala klawirke czy jeszcze jakies buttony mi sie nie zapodzialy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/47/eric3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>klawisze multimedialne w linuksie</title>
		<link>http://urzenia.net/44/klawisze-multimedialne-w-linuksie/</link>
		<comments>http://urzenia.net/44/klawisze-multimedialne-w-linuksie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Jan 2005 18:38:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[logitech]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/2005/01/26/44/</guid>
		<description><![CDATA[aby wykorzystac dodatkowe buttony (multimedialne) w klawirce logitech cordless desktop lx300 pod linuksem, potrzebne sa: xbindkeys i xmodmap. gdy juz te dwa programy sa, trzeba kolejno: najpierw w /etx/X11/xorg.conf zmieniamy w sekcji InputDevice odpowiadającej za ustawienia klawiatury zmieniamy XkbModel na logicdp (mozna na inny model, ale ten jest najbardziej kompatybilna z ta klawirka &#8211; wykaz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>aby wykorzystac dodatkowe buttony (multimedialne) w klawirce <strong>logitech cordless desktop lx300</strong> pod linuksem, potrzebne sa: <em>xbindkeys</em> i <em>xmodmap.</em> gdy juz te dwa programy sa, trzeba kolejno:</p>
<p>najpierw w <code>/etx/X11/xorg.conf</code> zmieniamy w sekcji <code>InputDevice </code> odpowiadającej za ustawienia klawiatury zmieniamy <code>XkbModel</code> na <code>logicdp</code> (mozna na inny model, ale ten jest najbardziej kompatybilna z ta klawirka &#8211; wykaz modeli w <code>/usr/X11R6/lib/X11/xkb/symbols/inet</code>). aby uzyskac to samo doraznie mozemy uzyc komendy: <code>setxkbmap -model logicdp</code>. to daje nam juz przyporzadkowane kody klawiszy dla przyciskow oznaczonych jako: favorites, play/pause, stop, volume+ i volume-, mute, rev i fwd oraz email. reszty trzeba dorobic sie samemu ;)</p>
<p>za pomoca <code>xev</code> odczytujemy keycode (focus musi byc na okienku xev&#8217;a, wciskamy przycisk, a na konsoli wyskakuje nam opis danego buttona) poszczegolnych przyciskow, np. dla <code>home</code> jest u mnie <code>130</code>. spisujemy oczywiscie wszystkie wartosci.</p>
<p>nastepnie edytujemy <code>~/.xmodmaprc</code> (jesli go nie ma to tworzymy)), i wpisujemy po kolei:</p>
<pre><code class="cLinux">keycode 130 = XF86HomePage
keycode 234 = XF86Back
</code></pre>
<p>nazwy buttonow mozna wziasc z <code>/usr/X11R6/lib/X11/XKeysymDB</code>. ew. mozna tez dopisac wlasne, ale to imo bez sensu, skoro sa gotowe do wykorzystania ;)</p>
<p>gdy juz wszystko co trzeba jest dopisane do <code>~/.xmodmaprc</code>, bierzemy sie za xbindkeys.</p>
<p><kbd>% vim ~/.xbindkeysrc</kbd></p>
<p>i  tam dopisujemy wszystko wedlug szablonu:</p>
<p class="cLinux pre"><code>"komenda"<br />
c:keycode</code></p>
<p>ja mam m.in.:</p>
<p class="cLinux pre"><code>#XF86AudioMute<br />
"[ -f /tmp/aumixrc ] &#038;&#038; (aumix -f /tmp/aumixrc -L; rm -f /tmp/aumixrc) || (aumix -q > /tmp/aumixrc; aumix -w 0)"<br />
c:160<br />
#XF86AudioPrev<br />
"xmms -r"<br />
c:144<br />
#XF86AudioNext<br />
"xmms -f"<br />
c:153</code></p>
<p>na koniec:</p>
<p class="cLinux pre"><kbd>% xmodmap ~/.xmodmaprc<br />
% killall xbindkeys; xbindkeys</kbd></p>
<p>jesli nic nie spieprzylismy po drodze, to teraz bedzie smigac&#8230; :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/44/klawisze-multimedialne-w-linuksie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>nowy nabytek</title>
		<link>http://urzenia.net/43/nowy-nabytek/</link>
		<comments>http://urzenia.net/43/nowy-nabytek/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Jan 2005 15:40:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[logitech]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/2005/01/26/43/</guid>
		<description><![CDATA[zakupilem sobie dzis nowa zabawke: logitech cordless desktop lx300. fajna, chociaz moge miec problem z przyzwyczajeniem sie do niej ;) do tej pory uzywalem starenkiej prostej klawirki z dobrym skokiem klawiszy etc, jeszcze ze zlaczem din ;) bez zadnych multimedialnych bajerow etc &#8211; stara, prosta, porzadna klawirka. do kupna tego zestawu zmusilo mnie przede wszystkim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>zakupilem sobie dzis nowa zabawke: <a href="http://logitech.pl/index.cfm/products/details/DE/EN,CRID=2162,CONTENTID=9132">logitech cordless desktop lx300</a>. fajna, chociaz moge miec problem z przyzwyczajeniem sie do niej ;) do tej pory uzywalem starenkiej prostej klawirki z dobrym skokiem klawiszy etc, jeszcze ze zlaczem din ;) bez zadnych multimedialnych bajerow etc &#8211; stara, prosta, porzadna klawirka. do kupna tego zestawu zmusilo mnie przede wszystkim to, ze prawie rozwalilem dzis moja myszke (tzn rozwalilem) &#8211; wyrwalem z niej przewod gdy probowalem rozprostowac nogi pod biurkiem ;) wiec stwierdzilem ze jak juz kupowac to cos porzadnego. na poczatku w planach mialem cos tanszego (do 150,-), ale szeryf mi na to nie pozwolil i kazal brac co lepsze ;) i ze dorzuci roznice ;) tak wiec dzieki szeryfie :)</p>
<p>w tej klawirce mam nie dosc ze w cholere dodatkowych buttonow, to jeszcze pare drobnych zmian:</p>
<ul>
<li>inny uklad klawiszy home/end/insert/del/pgup/pgdown &#8211; nie dosc ze w pionie, to jeszcze nie ma tam inserta ;) zamiast niego jeden duzy del ;)</li>
<li>brak diodek caps/scroll/num lock &#8211; wszystko jest na odbiorniku. dobrze ze w ogole jest, bo szlag by mnie trafil :)</li>
<li>to co boli mnie najbardziej, a nie widzialem tego wczesniej&#8230; :( brak prawego klawisza windows. mialem pod obydwa windowsy podpiete zmienianie pulpitow: lewy &#8211; pulpit w gore, prawy &#8211; pulpit w dol. a teraz musze cos innego tu podpiac :/</li>
<li>literki na klawiszach sa umieszczone centralnie na buttonie, zamiast w lewym gornym rogu. wbrew pozorom,  ze niby taka bzdura, ale strasznie dziwnie to wyglada ;) </li>
<li>jesli wdusze na chwile taki przycisk co sie <em>mode f</em> zowie, to wtedy klawisze funkcyjne od f1 do f12 maja inne funkcje. co z tego, jak mi xev ich nie wykrywa :( po przelaczeniu trybu (co widac na odbiorniku) xev w ogole nie zauwaza ich obecnosci :(</li>
<li>w przeciwienstwie do modelu jaki mam w biurze, tutaj ten fmode jest domyslnie wylaczony &#8211; w sensie: po zbootowaniu kompa dzialaja od razu klawisze funkcyjne, podczas gdy w biurze musze najpierw <em>mode f</em> wcisnac zeby f1 czy f2 mi zadzialalo</li>
</ul>
<p>poza tym jest fajna. choc pomyslalem sobie ze do takiego zestawu mogliby fajniejsza myszke dolaczyc &#8211; ta jest strasznie prosta, 2 buttony, trzeci pod kolkiem (no i samo kolko of koz). nie to zebym narzekal &#8211; do tej pory mialem a4techa www25, ktory mial trzy buttony (trzeci pod kciukiem) i dwie rolki, z czego drugiej nie udalo mi sie pod linuksem odpalic, wiec funkcjonalnie to samo. ale jednak wrazenie zostaje ;)</p>
<p>ogolnie jestem raczej zadowolony. calkiem fajnie sie pracuje, tylko musze powymyslac co mam popodpinac do moich nowych klawiszy ;) na 100% bedzie to xmms i glosnosc. a co jeszcze ? ;) chwilowo nie mam pojecia ;) cos wymysle&#8230;</p>
<p style="font-size: smaller">swoja droga to sie dzis co nieco rozpisalem&#8230;</p>
<p><ins datetime="2005-0-27T10:15:16--1:00">=== update ===</ins></p>
<p>mialem tu dac jeszcze liste dodatkowych buttonow jakie sa na tej klawirce i zapomnialem&#8230; (oczywiscie to oznaczenia z klawiatury, bo mozna sobie podpiac cokolwiek sie chce, w koncu to linux&#8230; :) . wiec:</p>
<ul>
<li>favorites</li>
<li>home</li>
<li>play/pause</li>
<li>stop</li>
<li>media</li>
<li>volume +</li>
<li>volume -</li>
<li>mute</li>
<li>rev</li>
<li>fwd</li>
<li>email</li>
<li>messenger</li>
<li>calculator</li>
<li>standby</li>
<li>search</li>
<li>&lt;strzalka w prawo&gt;</li>
<li>&lt;strzalka w lewo&gt;</li>
</ul>
<p>gdzie strzalki to nie kursory, ale takie dodatkowe po lewej stronie klawirki :) (nie dysponuje aparatem zeby zapodac fote&#8230; a na stronie logitecha nic wyraznego nie ma)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/43/nowy-nabytek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>fedora i gprs (sony ericsson gc75)</title>
		<link>http://urzenia.net/33/fedora-i-gprs-sony-ericsson-gc75/</link>
		<comments>http://urzenia.net/33/fedora-i-gprs-sony-ericsson-gc75/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Jan 2005 12:47:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[fedora]]></category>
		<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[pld]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/2005/01/10/33/</guid>
		<description><![CDATA[przyszlo mi zainstalowac fedorke na laptopie hp pavilion zv5000 (proc amd64). wczesniej stalo tu pld, ale nie udalo mi sie tutaj odpalic kde (choc juz dosc dawno nie probowalem, wiec moze zdazyli naprawic). oprocz tego nie udalo mi sie odpalic wlasnie tytulowego sony ericsson gc75, czyli modemu gprs. ale to mogla byc wina mojej niewiedzy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>przyszlo mi zainstalowac fedorke na laptopie hp pavilion zv5000 (proc amd64). wczesniej stalo tu pld, ale nie udalo mi sie tutaj odpalic kde (choc juz dosc dawno nie probowalem, wiec moze zdazyli naprawic). oprocz tego nie udalo mi sie odpalic wlasnie tytulowego sony ericsson gc75, czyli modemu gprs. ale to mogla byc wina mojej niewiedzy :)</p>
<p>w kazdym badz razie na ta chwile stoi na lapie 32bit fedora core 3.</p>
<p>same distro jako tako juz znam &#8211; zainstalowlem najpierw core2, a pozneij upgrade do core 3 u mojej kobiety na kompie.  ale imo w porownaniu do pld jest malo wygodne ;) (pld uzywam u siebie, jako ze sam jestem w stanie sie zatroszczyc zeby dzialalo mi to co ja chce, nawet jesli chlopcy z pld twierdza ze sie nie da ;) w senie jesli sa jakies niedzialajace pakiety)</p>
<p>sama instalacja to betka &#8211; wszystko poszlo bez jednego zgrzytu. pozniej <a href="http://apt.freshrpms.net">apt.freshrpms.net</a> i instalacja apt-get&#8217;a, nastepnie kolejno: apt-get update, apt-get dist-upgrade, i juz fedorka ma najswiezsze pakiety. w trayu ikonka rhn radosnie sie zazielenila ;)</p>
<p>trzy problemy na poczatek :</p>
<ol>
<li><strong>gc75</strong></li>
<li><strong>touchpad</strong> (synaptics ?)</li>
<li><strong>czytnik kart memorystick</strong></li>
</ol>
<p>z gc75 juz sobie poradzilem, laczy sie i dziala, opis na <a href="http://internecik.com">internecik.com</a>. musialem tylko do <code>/etc/pcmcia/config.opts</code> dodac dwie linijki:</p>
<p class="cLinux pre"><code>include memory 0xe0100000-0xe17fffff<br />
include port 0x3000-0x7fff</code></p>
<p>i smiga.  co prawda, brak tu jakiejs automatyki jeszcze, bo nie wiem jak za bardzo uzywac minicoma, ale sie doczytam&#8230; bo najpierw trzeba mu zapodac odpowiednie sygnaly AT, i pin, zeby to chcialo dzialac. pozniej jako root wpisac <code>pppd</code> i dziala. ale to malo wygodne, jako ze czasem beda jaja jak bedzie sie chcialo uzywac lanu z kabelka, bo wtedy to routing padnie na twarz ;)</p>
<p>gorzej z touchpadem, bo pomimo zrobienia wszystkiego wg wszystkich opisow  jakie znalazlem w google, dalej mi to nie chce dzialac :/ oczywiscie to nie koniec walki ;)</p>
<p>a memorysticka nawet nie zaczelem chwilowo. nawet jeszcze nie wiem jak sie za niego zabrac ;)</p>
<p>acha, jednym z problemow bylo zmuszenie xow do pracy w natywnej rozdzielczosci wyswietlacza &#8211; 1280&#215;800<br />
pomogla tu modelina: </p>
<p class="cLinux pre"><code>Modeline "1280x800"    85.7 1280 1360 1496 1712   800  801  804  835</code></p>
<p>wstawiona do <code>/etc/X11/xorg.conf</code> w sekcji <code>monitor</code></p>
<p>no i oczywiscie restart xow :)</p>
<p>cdn&#8230; <ins datetime="2007-01-20T13:47:50+00:00">albo i nie&#8230;</ins></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/33/fedora-i-gprs-sony-ericsson-gc75/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>linux vs windows</title>
		<link>http://urzenia.net/21/linux-vs-windows/</link>
		<comments>http://urzenia.net/21/linux-vs-windows/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Dec 2004 12:37:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MySZ</dc:creator>
				<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[windows]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://urzenia.net/2004/12/06/21/</guid>
		<description><![CDATA[soft pod win to kupa szmelcu (moje subiektywne odczucie). moje typy na to, co mozna nazwac programem, i pracuje tylko pod win: winamp 5 total commander dreamweaver photoshop corel draw the bat nie wszystkie uwazam za bezkonkurencyjne: total commander mam konsolowego midnight commandera. wystarcza mi w zupelnosci. dreamweaver sam nie uzywam tego typu rzeczy. wole [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>soft pod win to kupa szmelcu (moje subiektywne odczucie). moje typy na to, co mozna nazwac programem, i pracuje tylko pod win:</p>
<ul>
<li><a href="http://winamp.com" title="winamp">winamp 5</a></li>
<li><a href="http://ghisler.com" title="total commander">total commander</a></li>
<li><a href="http://macromedia.com" title="dreamweaver">dreamweaver</a></li>
<li><a href="http://adobe.com" title="photoshop">photoshop</a></li>
<li><a href="http://corel.com" title="corel draw">corel draw</a></li>
<li><a href="http://thebat.pl" title="the bat">the bat</a></li>
</ul>
<p>nie wszystkie uwazam za bezkonkurencyjne:</p>
<dl>
<dt>total commander</dt>
<dd>mam konsolowego midnight commandera. wystarcza mi w zupelnosci.</dd>
<dt>dreamweaver</dt>
<dd>sam nie uzywam tego typu rzeczy. wole recznie pisany kod w <a href="http://vim.org" title="gvim">gvim</a>ie. ale program uwazam ze niezle napisany, i dopracowany.</dd>
<dt>photoshop</dt>
<dd>z powodzeniem uzywam <a href="http://gimp.org" title="gimp">gimp</a>a. moze nie jestem grafikiem, i nie bede, ale moj szef (grafik) jakos bez wiekszych problemow go uzywa na co dzien.</dd>
<dt>corel draw</dt>
<dd>rzadko uzywam grafy wektorowej. nie mam takich potrzeb. ale pod linuksa chyba nie ma nic konkretnego do wektorow, wiec mozna by go uznac za &#8216;killer app&#8217; ;)</dd>
<dt>winamp</dt>
<dd>imo bezkonkurencyjny. oczywiscie wersja 5 &#8211; poprzednie bez problemow sa zastapione <a href="http://xmms.org" title="xmms">xmms</a>em. ale wersja 5 to imo klasa sama w sobie: wszelkie formaty audio i wideo, do tego zaje* ergonomiczny i ladny (wiem, kwestia gustu &#8211; ale to blog, i pisze tu o swoich odczuciach&#8230; ;) )</dd>
<dt>the bat</dt>
<dd>tez &#8216;killer app&#8217;. wielu ludzi nie rozumie czemu&#8230; po prostu. kto nie uzywal i nie poznal, ten sie nie dowie.  jego problem ;)</dd>
</dl>
<p>sam uzywam xmmsa, ale denerwuje mnie jego paskudny wyglad ;) a nie znam na razie lepsiejszego playera do mp3/ogg (i paru innych formatow) pod linuksa. do filmow uzywam swietnego imo <a href="http://mplayerhq.hu" title="mplayer">mplayer</a>a.<br />
do poczty uzywam <a href="http://thunderbird.pl" title="thunderbird">thunderbird</a>a. wystarcza mi w miare, ale jednak tesknota za wygoda the bat!a zostaje&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://urzenia.net/21/linux-vs-windows/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
