Chyba coś siadło na home.pl ostatnio, ponieważ na jakieś dwa dni diary znikło z sieci, i z niezrozumiałych dla mnie powodów nie działało, niezależnie od tego co zrobiłem. Jakieś pojęcie zarówno o linuksie jak i o PHP mam, więc nie było to takie całkiem małe coś… W każdym bądź razie wróciło do życia. I to tyle, co chciałem powiedzieć. Ja też jutro wracam do życia.


Ostatnio diary jakby zamarło. Spowodowane jest to moim ‘odsunięciem’ się od komputera - siedzę i czytam moją ulubioną książkę ;) (tak, na sucho, “pierwszy raz” z nowym językiem programowania, jeśli mogę to robić z dala od kompa, to właśnie tak to wygląda - czytam manual/książkę przynajmniej raz na sucho, później dopiero robię “to” przy kompie - tylko bez skojarzeń, świntuchy ;) ), ostatnio chodzę trochę pograć, więcej sypiam (już nie po 4h na dobę ;) ), i więcej zajmuję sie domowymi rzeczami (w tym kobietą ;) ). Co prawda komputer włączam codziennie, ale tylko po to żeby poczytać co nieco, ew. obejrzeć jakiś film lub posłuchać muzyki. A jeśli robimy coś innego (zaraz napisze co) to komputer sie ziębi :)

Kupiliśmy sobie ostatnimi czasy dwie gry: Scrabble i Rummikub. Gry logiczne, pierwsza wymagająca znajomości jak największej ilości różnych słów, a do tego sporej dozy wyobraźni oraz szybkiego kojarzenia. Druga (Rummikub) trochę matematyki, i dużo, dużo myślenia i wyobraźni. W obydwie gra nam się świetnie, choć mamy za mało czasu na to - zbyt często się rozmijamy z moją Panią - ja pracuje zawsze od 7.30 do 15.30, a Ona bardzo różnie, zależy to od grafiku. Ale gra jako taka jest naprawdę super - polecam każdemu, super rozrywka :)

Poczytałem sobie też ostatnio nieco więcej na temat PyGTK, i poćwiczyłem sobie troszkę ten temat w więzieniu. Fajnie się nawet tego używa, stworzyłem sobie gui do genpass.py, i jako ćwiczenie pewnie za jakiś czas (jak mi się nie znudzi) porobię gui-e do pozostałych skryptów. Może też je udostępnię do ściągnięcia i potestowania ;).

A gdyby ktoś był spostrzegawczy/pamiętliwy, zobaczyłby że już kiedyś o PyGTK pisałem, że czytam i testuje etc. I owszem, tak było, ale od dupy strony - bawiłem się wtedy glade’em, czyli takim wizualnym edytorem. Pewni w przyszłości do niego wrócę, jak już wystarczająco zrozumiem jak to wszystko działa i wyląda od podszewki. A obecnie PyGTK testuję właśnie tworząc cały wygląd poszczególnych aplikacji ręcznie. Krok po kroku, linijka kodu po linijce… Fajne to nawet :)

A wracając do grania - byliśmy wczoraj znów na hali. Bomba. Szło mi już dużo lepiej, trochę się rozruszałem i nabrałem pewności siebie, przestałem się bać że coś spieprzę :) Trochę jeszcze mam zakwasy, i jeszcze nie do końca mi wychodzi zagrywka, czy też ścinanie, ale jeszcze ze 2-3 razy i powinienem grać na takim samym poziomie jak przed laty ;) I znów nie mogę się doczekać czwartku, żeby pójść na halę :) MNIAM! :)


Na diary trochę zmian. Jedna: piękne, przyjazne dla SEO linki poszły się czesać, jako że chwilowo diary stoi na innym serwerze niż dotychczas. Na poprzednim było mu za dobrze :( obecny ISP nie lubi się z mod_rewrite. Przy odrobinie szczęścia to tylko przejściowe, za niedługo może wrzucę bloga na prywatny serwerek… okaże się.

Poza tym, wbrew moim wcześniejszym zapowiedziom diary chwilowo działa na WordPress 2.0. Czemu? Z lenistwa… :) mógłbym wgrać całość poprzedniej wersji serwisu, i nie przjmować się głupotami, ale mi się nie chce ;) Wrzuciłem najnowszą wersję jaka jest (a akurat wyszła wersja 2.0 systemu) i tyle. Koniec kropka.

Wraz ze zmianą numerka WP, zmienił się design. W sumie, to jest teraz pierwszy theme jaki widziałem na WP. Nie chce mi się poprzedniego portować do WP 2.0. Znów lenistwo… :) Poczekam, może ktoś się pokusi o zrobienie pasującego mi theme dla mnie… :P


Uznałem za potrzebne usunięcie niektórych stron z listingu w sidebarze. Jako, że jestem leniwy, to nie chciało mi się poszukać, czy ktoś już nie zrobił plugina do tego… wymagałoby to myślenia, a dziś wybitnie nie mam do tego głowy ;) Więc jako że PHP w którym jest napisane WP, które znam dosć dobrze, i zazwyczaj nie muszę zbyt dużo przy nim myśleć (odnośnie takich drobiazgów), to sobie poprawiłem WordPressa ;)

Włączanie i wyłączanie tego fiuczera jest dość proste - zmiana wywołania funkcji wp_list_pages(). Jej argumentem jest string w formacie takim jak URLe (a=1&b=2&c=3) więc teraz wywołanie wp_list_pages() wygląda tak:

wp_list_pages('hidden=0')

(no, ciut inaczej w moim wypadku, ale to nie ma znaczenia…).

Zmodyfikowałem zatem funkcję get_pages() (pośrednio wywoływaną przez wp_list_pages()), a diff tej zmiany wygląda tak:

--- template-functions-post.php.org     2005-12-06 19:32:17.837970264 +0100
+++ template-functions-post.php 2005-12-06 19:32:53.698518632 +0100
@@ -277,6 +277,7 @@
        if (!isset($r['child_of'])) $r['child_of'] = 0;
        if (!isset($r['sort_column'])) $r['sort_column'] = 'post_title';
        if (!isset($r['sort_order'])) $r['sort_order'] = 'ASC';
+       if (!isset($r['hidden'])) $r['hidden'] = 1;

        $exclusions = '';
        if (!empty($r['exclude'])) {
@@ -297,6 +298,19 @@
        if ( empty($pages) )
                return array();

+       if (!$r['hidden'])
+       {
+         while (list($key,$val)=each($pages))
+         {
+           $id = $val->ID;
+           $hide = get_post_meta($id, 'hide', true);
+           if ('' != $hide)
+           {
+             unset($pages[$key]);
+           }
+         }
+       }
+
        // Update cache.
        update_page_cache($pages);

Teraz wystarczy jako Custom Field wstawić pole hide o wartości 1 (czy jakiejkolwiek innej), żeby dana strona nie była listowana w sidebarze ;)

Teoretycznie dobrze by było to zrobic jako plugin WP, ale już wspominałem, że nie chce mi się dziś myśleć. Poza tym łatwo to wyłączyć. I mam w planach rezygnację z WP ;) I jeszcze trochę wymówek bym znalazł jak by trzeba było ;)


diary przeszło porządki. “Wyrzuciłem” listę czytanych przeze mnie stron i blogów do osobnej podstrony “czytane”. W menu po prawej zrobiło się od razu dużo więcej miejsca ;) Irytowało mnie takie zawalone wszystkim jak leci :) A uznałem że tych linków jest wystarczająco dużo żebym zrobił to, co zrobiłem… :)

Skróciłem też archiwum - jest tam teraz tylko 6 ostatnich miesięcy. Na dobrą sprawę mógłbym całkiem to archiwum wywalić, skoro jest kalendarz (znacznie bardziej funkcjonalny imo), ale uznałem że niech sobie będzie. 6 miechów aż tak bardzo mi nie przeszkadza :)

Spolonizowałem też prawy panel (aż mnie kusiło żeby napisać ’sidebar’, ale w temacie z polonizacją głupio by wyszło ;) ), i w końcu chciało mi się poszukać co zrobić, żeby lista stron pojawiała się w kolejności nie alfabetycznej, ale zgodnej z polem “Page order”. Proste, ale trzeba chcieć, nie ? ;)

Przydałaby się jeszcze nowa szata graficzna, taka “dla mnie”, ale sam wolałbym nie brać się za dopasowywanie kolorów etc - mi się będą wprawdzie podobać, ale to nie jest strona tylko dla mnie ;) Może kiedyś coś wymyślę. Tzn wymyśliłem już, zrobiłem sobie taki layout jaki by mi w miarę pasował, potrzebowałbym jeszcze tylko żeby komuś z sensownymi zdolnościami graficznymi chciało się dopracować, dobrać kolory etc… Ale jak znam życie, to tak jak teraz zostanie na tyle długo, aż znajdę jakiegoś fajnego theme do WP, lub dokończę Core 0.5.0 i wrzucę go zamiast WP ;) Ale najpierw będę musiał wymyśleć narzędzie do przerzucenia wpisów z WP do Core. Ech…


W ciągu troszkę ponad 2 miesięcy, od kiedy zagościł u mnie StatTraq, pojawiło się u mnie:

  • 18153 Firefoksów, Mozill i wszelkiej innej maści Gecko
  • 2477 Internet Exploreróe
  • 1403 Oper
  • 117 KHTML (Konqueror, Safari)
  • 514 pozostałych

W sumie nie jest źle. Żeby jeszcze tak na całym świecie było… ;)


Leżę i kwiczę. Na pierwszej pozycji… Za to miłe, że pod hasłem mysz jestem na pierwszej stronie, pozycja (obecnie) czwarta. Widać od razu, że jedna się mysz w googleinternecie liczy… ;)


Wczoraj moje diary miało swoje pierwsze urodziny. Przez rok czasu wyprodukowałem 171 wpisów, i uzyskałem do nich 278 komentarzy. Nie zapodam niestety specjalnie szczegółowych statystyk, ponieważ ze StatTraq korzystam dopiero od 2 miesięcy. W ciągu tego czasu najczęściej czytanym wpisem był: rmvb & mplayer, drugim w kolejności: I co powiedziała ?, a trzecim: c++ i sqlite. Od czasu zainstalowania StatTraq miałem 18,437 hitów (ze wszystkich statystyk wycięte zostały odwiedziny botów, na tyle na ile to możliwe), 10,878 użytkowników. Zdecydowanie najczęściej diary jest odczytywane przez RSS.

No i to tyle co mogę na ten temat napisać…