A czy Ty masz już swoje .eu?

A czy Ty masz już swoje .eu?

W moim poprzednim wpisie pisałem o serwisie (w sumie cytowałem) 10 przykazań. U Mikołaja zaczęła się mała awantura na temat tegoż serwisu. Nie wiem w sumie czemu. Serwis ledwo wystartował, z podstawową funkcjonalnością, a tu zaraz”zjebki”. Założenia i cele są szczytne - nigdy nie skonkretyzowałem swoich potrzeb, ale już, jak i kilka innych osób, myślałem o czyms podobnym. Oczywiście sam bym się za to nie zabrał - brak czasu na to.
Ataki dotyczyły tego (m.in.) że serwis jest niedopracowany - i co z tego ? Jest wyraźnie napisane, że to początek istnienia tego serwisu, a sam, ze swojego doświadczenia wiem, że jeśli zacznie się za długo tworzyć coś niekomercyjnego “za kulisami”, to najczęściej się tego nie skończy. Albo niepotrzebnie się przeciąga. A tak jest jakaś motywacja, pozytywna presja, żeby kontynuować pracę. Dzięki temu coś się dzieje.
Jednym z plusów (bardzo ważnym!) takiego podejścia jest to, że od razu widać że coś się dzieje, że działa, i że ktoś z tego korzysta. A świadomość tego jest kolejnym bodźcem do działania. I tak się samo nakręca.
Wygląd? Wygląd nie jest na samym poczatku najważniejszy. To jest coś co później w każdej chwili można dopracować, poprawić, zmienić. Poza tym, jakby nie patrzeć, wygląd trzeba w pewnym stopniu dostosowywać do tego, co tam ma być.
Nastawienie na Jabbera. No cóż, od czegoś trzeba zacząć. Ja też jestem fanem tego protokołu, uważam że jest najwygodniejszy do wielu zastosowań. Poza tym, taki atak jaki “wykonał” Mikołaj, jest nieco przesadzony - ten produkt istnieje kilka dni! A to że stał się popularny w krótkim czasie - to przez to że osoby zainteresowane, w tym ja, napisały o tym na swoich łamach.
Już zdaje się że został udostępniony feed RSS, służący do tego samego celu co powiadomienia via jabber.
Niezrozumiałość komunikatów. Rany boskie, jak babcię w kapciach… Przecież to dopiero powstało! Czy na serio trzeba zaczynać od marketingowego bełkotu dla osób, które zazwyczaj nie skorzystają z serwisu mającego dopiero zaczątki funkcjonalności, zamiast skupić się na działaniu ? Po rozwinięciu funkcjonalności można się pobawić w marketing i ładne opisy…
To tyle z ważniejszych rzeczy. Oczywiście sam znajduje na razie minusy całości - nie da się żeby nie, nie po kilku dniach! To raz. Dwa, że to ma być serwis dla sporej ilości osób, więc nie da się zadowolić wszystkich jak należy. Każdy będzie miał jakieś za i jakieś przeciw. Norma.
To co mi się nie podoba: zdecydowanie nazwa. 10 przykazań - niewiele na początku mi to mówiło, wręcz nic. Serwisu 9rules nie znałem, dopiero jak mi się ta nazwa przewinęła parę razy przed oczami, to się domysliłem że to ma być pewna parafraza.
Niepotrzebne komentarze na tematy onetu etc - nie wiem czy jeszcze są, ale tego nawet w tak początkowej wersji mogłoby nie być. Acz podejrzewam, że autorzy serwisu nie przewidzieli boomu na temat swojego produktu, więc pozwolili sobie na pewną frywolność w tym temacie.
Proces rejestracji (w sensie dodania się do bazy, nie jako odbiorca) tez by mógł zostać zrobiony już - wystarczyłby prosty formmail ;) Ale to są w sumie szczegóły, które najwcześniej za kilka tygodni będą mogły się okazać niewygodne…
Generalnie IMO serwis idzie w dobrą stronę, i być może będę na stałe tam “sobie używał” :)
10przykazan.com to idea. Idea stworzenia systemu społecznego, zrzeszającego najciekawsze, najlepsze i najbardziej poczytne blogi i strony domowe w polskim internecie. Treść to podstawa, a dobry wygląd pomaga w promocji. Do systemu dostają się tylko te strony, które przejdą naszą rygorystyczną moderację (a koperty przekażą po cichu, pod stołem).
Zwykli ludzie, na hasło “blog”, natychmiast wysyłają zapytania do Google (czy innej, ulubionej, wyszukiwarki) by znaleźć blogi, o interesującej ich tematyce. Tu rodzi się problem - odnalezienie interesujących blogów w zalewie śmiecia takiego jak onetowe blogi “piętnastolatkuff” zniechęca. Rodzi także błędne przekonanie, że w blogach nie ma nic interesującego, a ludzie, którzy je prowadzą, to nieokrzesane fajtłapy, będące na bakier z ortografią i uprawiające ekshibicjonizm emocjonalny.
Nasz cel, to stworzenie sieci zrzeszającej najlepszych autorów, piszących na tematy, interesujące dla szerokiego grona zainteresowanych odbiorców. To doskonała okazja zwiększenia swojej poczytności. Być może także okazja do wypromowania swojej osoby czy projektu nad jakim pracujesz.
Prowadzisz dziennik, bloga, wiki a może stronę domową? Przyłącz się do nas.
RAFi :: 18:01:23 (28.11.2005) / S 18:01:22 (28.11.2005)
proponowalbym jeszcze dwie poprawki :P
RAFi :: 18:01:29 (28.11.2005) / S 18:01:29 (28.11.2005)
albo 3 :)
MySZ :: 18:01:31 (28.11.2005)
no ?
RAFi :: 18:02:09 (28.11.2005) / S 18:02:08 (28.11.2005)
- onfocus=”blur()” dla linkow
- target _blank dla linków
- trochę na wysokość powiększyć selekta, bo jakiś kulawy się wydaje
MySZ :: 18:02:36 (28.11.2005)
onfocus: sprzeciw
target _blank: sprzeciw
MySZ :: 18:02:41 (28.11.2005)
select zaraz
RAFi :: 18:02:43 (28.11.2005) / S 18:02:42 (28.11.2005)
lol
MySZ :: 18:02:47 (28.11.2005)
co lol ?
MySZ :: 18:02:52 (28.11.2005)
pomysl nieco o dostepnosci
RAFi :: 18:02:54 (28.11.2005) / S 18:02:53 (28.11.2005)
lol sprzeciw
RAFi :: 18:02:57 (28.11.2005) / S 18:02:55 (28.11.2005)
brzydko wygląda ta ramka
RAFi :: 18:03:04 (28.11.2005) / S 18:03:03 (28.11.2005)
wokół przycisków graficznych
MySZ :: 18:03:09 (28.11.2005)
focus jest po to, zeby pracujac na klawiaturce, widac bylo ktory link chce wybrac enterem
RAFi :: 18:03:09 (28.11.2005) / S 18:03:09 (28.11.2005)
wręcz szpetnie :)
MySZ :: 18:03:19 (28.11.2005)
nie zawsze chce klikac, i bardzo czesto robie to za pomoca klawiatury
RAFi :: 18:03:35 (28.11.2005) / S 18:03:34 (28.11.2005)
kto pracuje na klawce? :>
MySZ :: 18:03:39 (28.11.2005)
jak wywalisz ta ramke (’mrowki’) to nie bede mial jak
MySZ :: 18:03:41 (28.11.2005)
ja
MySZ :: 18:03:43 (28.11.2005)
chociazby
RAFi :: 18:03:47 (28.11.2005) / S 18:03:46 (28.11.2005)
dobra, to tylko selekta popraw
MySZ :: 18:03:48 (28.11.2005)
i sporo innych osob
MySZ :: 18:04:13 (28.11.2005)
target blank: jak bede chcial otworzyc w osobnym oknie linka, to klikne srodkowym przyciskiem myszy, a w ie - razem z shiftem
RAFi spasował… ;)
Znam dwóch, świetnych, których możesz zatrudnić. Ale pod warunkiem, że masz sensowną ofertę - chłopcy znają się na robocie, znają też swoją wartość. Jeśli chcesz ich naciągnąć, to raczej Ci się nie uda. Jeden szuka roboty w Poznaniu: RAFi. Drugi najchętniej w Krakowie, acz ZTCW to się dostosuje, jeśli oferta będzie sensowna: ramzes.
Skontaktuj się z nimi, jeśli potrzebujesz prawdziwego fachowca - znam i polecam ich obu :)