no to sluzba zastepcza stala sie faktem. od marca bede worczyl dla dobra kraju.. szlag by ich trafil;) ale mnie przemaglowali. od azu dostalem po twarzy ze podanie sciagniete z netu.. poszedlem w zaparte, ze sam pisalem :P kij z tym. zadali jedno pytanie, odpowiedzialem, i mieli do niego 3 pytania nastepne. do kazdej z odpowiedzi trzyt kolejne pytania (lub wiecej). doslownie zalewali mnie lawina pytan ;) chyba chcieli zebym sie pogubil.. ale nie ze mna te numery, brunner. co prawda ze 2x sie zakrecilem, ale nie udalo im sie mnie zmusic zebym gdzies sam sobie zaprzeczyl. bylem twartki jak stallone (czy jakis taki). za 3h bede wiedzial gdzie mnie przydziela… ;)
dzis, za ok. 4h mam wyznaczona komisje ;) ciekawe czy mni przyznaja… oby mnie po prostu do rezerwy przydzielili ;) wiem wiem, plonne me nadzieje :/ ech… mogloby sie to cale wojsko ode mnie odjebac, chuj na nich klade, tylko kuzwa same problemy od nich… :/ dekle i pojeby :/
dodalem po prawej liste blogow ktore czytuje. a co mi tam, niech sobie beda. przynajmniej ew. zainteresowani beda mieli wieksza ogladalnosc moze ;)
dostalem wezwanie do woja. mam przygotowane podanie o sluzbe zastepcza. nie chce byc wojakiem ;)
to maksymalna bzudra w tym kraju (w sumie… jedna z wielu…). mam prace, zyje z dziewczyna ktora studiuje na dziennych, i nie pracuje. wynajeta chata etc. a tu nagle gnojki kaza mi isc wojowac… 9 miesiecy wyrwane z kontekstu. jak moja kobieta ma sama utrzymac chate ? czy znajde robote za te 9 miechow ? co dalej ? pojebani sa. wole sluzbe zastepcza. dotychczasowa robote bede robil w nieco innych godzinach ;) w sumie wyjscia wielkiego nie mam. z drugiej strony bedzie to tez dodatkowa kasa (ech, ca 500,- zybli… szok ;] ). ale obylbym sie bez tej kasy, byle sie ode mnie odjebali.
z drugiej strony, na komisji, na ktorej bylem pare lat temu (w ‘98) byli pojebani. jestem na pol slepy, bez bryli/soczewek z odleglosci 1,5-2m czyjas facjata wyglada jak dosc jednolita plama, w brylach/soczewkach ciut lepiej, ale bez przesady.. dostalem oczywiscie a1, czyli nadaje sie i na snajpera i na sapera… po-je-ba-ni. po prostu maksymalnie po-je-ba-ni.
serwer mi sie wczoraj wysiadl. ot, po prostu w pewnym momencie przestal dzialac. hgw why :/ dzis po telefonie w serwerowni wcisneli reseta i na razie smiga. troche duzo problemow z tym amd64/pld/hgw. ogolnie ladnie smiga, ale czasem…
kurde, tak naprawde nie mam pojecia co sie z nim dzieje. pamiec teoretycznie sprawna, memtesty i goldmemory smigaja. wszystkie inne wymyslone przeze mnie testy rowniez. ale co jakis czas nagle przestaje sie odzywac, i to dosc nieregularnie. czasem miesiac, czasem dwa… teraz mialem 55 dni uptime’u. wypadaloby szybko dojsc o co chodzi bo serwer ma oficjalnie na dniach juz ruszyc…
koncze wlasnie robic automatyke, pozniej jeszcze trzeba ostro wytestowac. i ruszamy ;) mam nadzieje ze nie bedzie wielu problemow… ;)
no chyba ze mimo wszelkich moich staran wezma mnie do woja. wtedy wszystko lezy :///