Etap prototypowania chyba za mną… Rozwiązałem chyba dzisiaj ostatnie problemy (wspominałem o nich w części drugiej) - okazało się że nie ogarnąłem jednej rzeczy. Podłączyłem do układu jeszcze jeden sensor (natężenia dźwięku). Sensor działa też na 5V, więc podłączyłem go do prądu przed LM1117, wyjście do ESP8266, i śmiga. Czasem. Trochę. No. Raz się całość zrestartuje, raz zawiesi, raz wywali tablicę partycji na kontrolerze albo inne śmieci. Ale w międzyczasie działa ;)
Rzecz w tym, że sensor działa w logice 5V, a ESP8266 za bardzo się po 5V nie dogaduje ;) Dodany dzielnik napięcia, i teraz jest już lepiej (no, zobaczymy jak dłużej pochodzi ;) ).
W międzyczasie natknąłem się też na jeszcze jeden problem: miałem na kontrolerze zapuszczone w pętli spradzanie pomiarów i wysyłanie ich na serwer. W logach sobie sprawdzałem połączenia - na razie nic z tymi danymi nie robię, ot sprawdzam w access-logu czy działa i co mi wysyła. No i wysyłał mi grzecznie 14x dane, a później zwis. Czasem godzina, czasem kilka, i nagle znów wysyła (od początku - wysyłałem sobie także licznik pętli). I tak 14x ;)
Domyślałem się że coś z pamięcią - ale czemu randomowo się restartuje? o_O Brak pomysłu… Podpiąłem się dziś z “komputrem”, zrestartowałem układ, zaczęło się wysyłać. Wysłało 14x, i komunikat: ENOMEM. No dobra, czyli dobrze się domyślałem ;) Ale czemu restart co jedną do pięciu godzin? Tego nie ogarnąłem. Same zwisy do ogarnięcia dość prosto: i tak ma mi to działać na akumulatorach, więc bez deepsleep nie podchodź ;) Wywaliłem pętelkę, dodałem sprawdzanie na zdalnym hoście czy ma przerwać pętlę (żeby móc się dostać do kontrolera na żądanie - inaczej po serialu się w ogóle nie dopchac, trzeba by czyścić pamięć kontrolera), i jeśli nie - wchodzi w deepsleep na jakiś czas. Tutaj jeszcze zagwozdka na którą się natknąłem: trzeba połączyć piny 16 z RESET na ESP8266, bez tego nie da się go wybudzić.
W tej chwili wygląda na to że działa bez problemu, sprawdzę jutro ;)